Firmy spożywcze i górnicze jadą do Indii

W tym roku będzie przełom, uważa rząd. Właśnie wróciła z Bombaju misja 20 firm, a w tym tygodniu w Kalkucie będzie kolejna.

Z zakończonej kilka dni temu misji do Indii jedna z 20 uczestniczących firm — z sektora przetwórstwa spożywczego — wróciła z „memorandum of understanding”.

Zobacz więcej

NOWE OKNA NA ŚWIAT: Będziemy otwierali placówki wspierające przedsiębiorców: jeszcze jedną w Indiach, a także w Birmie, Singapurze, na Filipinach, w Australii, Angoli, Tanzanii, Nigerii, Senegalu, Etiopii. I Meksyku, bo — co jest bardzo zaskakujące — na tym obiecującym rynku nie mamy żadnej — mówi Radosław Domagalski-Łabędzki, wiceminister rozwoju. Marek Wiśniewski

— Niektóre firmy były w Indiach po raz pierwszy, więc trudno oczekiwać kontraktów. To Azja, wyniki nie są szybkie i spektakularne. Ale w tym roku będzie dużo misji z udziałem urzędników, a także bez ich udziału. Skoro firmy z własnej inicjatywy szukają możliwości wyjazdu do Indii, to znaczy, że mają plany. To priorytetowy rynek i spodziewam się, że ten rok będzie przełomowy — mówi Radosław Domagalski-Łabędzki, wiceminister rozwoju.

Niewykluczone, że pod koniec roku do Indii pojedzie prezydent Andrzej Duda, a w przyszłym roku Polskę może odwiedzić Narendra Modi, premier Indii. Polskie firmy wzięły udział w „Make in India Week”, imprezie, która ma zachęcać zagranicznych przedsiębiorców do inwestycji produkcyjnych.

— Jest sporo programów zachęcających do inwestycji, programy dedykowane, np. strefy ekonomiczne dla branży przetwórstwa spożywczego, z infrastrukturą logistyczną, z ułatwieniami w zakładaniu spółek. Minister przetwórstwa wystosowała do nas prośbę, by zainteresować polskie firmy możliwościamiinwestycji w przetwórstwo, np. chłodnie — opowiada wiceminister rozwoju. Indie otwierają się na inwestycje w handel detaliczny, który dziś w niektórych branżach w 60-70 proc. odbywa się na ulicy i jest nieuregulowany. To się zmienia, wchodzą sieci hipermarketów, w tym IKEA, choć 50 proc. zaopatrzenia musi pochodzić z produkcji lokalnej. Jest szansa dla polskich

jabłek, które docierają do Indii okrężną drogą. — Spotkaliśmy się z indyjskim przedsiębiorcą, właścicielem sieci detalicznej i hurtowej produktów spożywczych. Jest bardzo zainteresowany polskimi jabłkami i może się okazać bardziej skuteczny w likwidacji barier niż urzędnicy. Zaprosiliśmy go do Polski, ma już wizję, jak polska oferta by miała być przygotowana w zakresiepakowania — opowiada Radosław Domagalski. Tymczasem kolejne polskie firmy — tym razem dziesięć — będą 24 i 25 lutego w Kalkucie na Międzynarodowych Targach Górniczych IME. — Kilku firmom powiodło się w Indiach, ale nie mamy skali. Szansę na jej uzyskanie stwarza branża górnicza. Są projekty związane z uruchomieniem nowych kopalni i polskie firmy tworzą konsorcjum. Jedna z polskich firm jest też gotowa zaangażować się w projekt budowy koksowni — wymienia wiceminister rozwoju. Indie, które wydobywają 700 mln ton węgla rocznie, w ciągu kilku lat planują osiągnąć poziom 1 mld ton. Firmy muszą budować nowe kopalnie, szukać surowca głębiej, ale ze względu na słabą jakość produktu konieczny jest też import.

Nowa agencja coraz bliżej

W Ministerstwie Rozwoju trwają prace nad nowym systemem promocji, który skonsoliduje działalność prowadzoną dziś przez kilkanaście instytucji, w tym Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych, Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, KUKE czy BGK. Projekt ustawy powołującej instytucję o roboczej nazwie Agencja Wspierania Eksportu powinien być gotowy na koniec pierwszego półrocza i zostać przyjęty przez parlament do końca roku. Resort prowadzi rozmowy z MSZ na temat łączenia zasobów zagranicznych placówek, które dziś podlegają pod oba ministerstwa.

Nowa agencja coraz bliżej

W Ministerstwie Rozwoju trwają prace nad nowym systemem promocji, który skonsoliduje działalność prowadzoną dziś przez kilkanaście instytucji, w tym Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych, Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości, KUKE czy BGK. Projekt ustawy powołującej instytucję o roboczej nazwie Agencja Wspierania Eksportu powinien być gotowy na koniec pierwszego półrocza i zostać przyjęty przez parlament do końca roku. Resort prowadzi rozmowy z MSZ na temat łączenia zasobów zagranicznych placówek, które dziś podlegają pod oba ministerstwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Firmy spożywcze i górnicze jadą do Indii