Firmy stawiają twarde warunki

Artur Adamowicz
12-01-1999, 00:00

Firmy stawiają twarde warunki

Nie każdy może wynająć samochód

Ceny wynajmu samochodów w firmach polskich i zagranicznych znacznie od siebie odbiegają. Krajowe podmioty oferują zwykle tańsze usługi i stawiają swoim klientom mniej rygorystyczne warunki. Firmy zagraniczne dzięki rozbudowanym sieciom wypożyczalni oferują zaś lepszą jakość obsługi.

Wynajęcie samochodu nie jest rzeczą prostą. Wymaga spełnienia różnych warunków, które w polskich filiach zagranicznych koncernów są bardziej rygorystyczne niż u ich krajowej konkurencji.

Różnica wymagań

Firmy zagraniczne obsługują tylko klientów posiadających karty płatnicze. Obowiązuje dolna granica wieku wypożyczającego, która jest uzależniona od klasy auta. Generalnie kierowca nie może mieć mniej niż 21 lat. Niektóre firmy nakładają na klientów obowiązek korzystania z parkingów strzeżonych. Uszkodzenie auta, zgubienie dokumentów i nieoddanie pojazdu z pełnym bakiem wymaga dodatkowych, często wysokich opłat. Jeśli chodzi o agencje międzynarode również przekroczenie dziennego limitu kilometrów (150-500 km) powoduje wzrost zobowiązań finansowych. W przypadku kradzieży auta, udział własny osoby wypożyczającej może sięgać, mimo ubezpieczenia, nawet 10 proc. wartości pojazdu. Przedstawiciele firm tłumaczą jednak, że tego rodzaju ograniczenia obowiązują we wszystkich placówkach ich sieci na świecie.

Gdzie za ile

Samo wypożyczenie samochodu nie jest usługą tanią. Najkorzystniejsze finansowo warunki oferują firmy polskie. Wynajęcie auta z najniższej klasy cenowej, np. Peugeota 106, kosztuje w małej wypożyczalni mniej niż 200 złotych za dzień użytkowania. Tymczasem w wypożyczalniach sieci Avis za ten sam model klient musi zapłacić aż 439 zł dziennie.

Sieci międzynarodowe zapewniają jednak swoim klientom wiele udogodnień niedostępnych dla osób wypożyczających pojazdy w mniejszych firmach. Należą do nich m.in. możliwość pozostawienia pojazdu w dowolnym z wielu punktów obsługi na całym świecie. Oczywiście wymaga to dodatkowych opłat. Jedynym zastrzeżeniem jest zakaz przekraczania wschodniej granicy.

— Nasze usługi są rzeczywiście drogie, ale wynika to między innymi z nieprzychylnych naszej działalności przepisów podatkowych. Po prostu nie możemy odliczać VAT-u. Dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę fakt, że działamy głównie na terenach lotnisk, które wykorzystują sytuację i pobierają od nas bardzo wysokie opłaty — wyjaśnia Anna Iwanik z firmy Budget.

Andrzej Witkowski, dyrektor polskiej filii firmy Budget, podkreśla jednak, że ceny katalogowe nie są żadnym wyznacznikiem, ponieważ z większością firm negocjuje się indywidualne warunki. Wszystko zależy od czasu wynajmu, liczby samochodów i konkretnych oczekiwań klienta.

— Można powiedzieć, że tylko około 2 proc. klientów wypożycza nasze auta po cenach katalogowych — mówi Anna Iwanik.

Pełen wybór

Wybór samochodów jest stosunkowo duży. Wśród aut małych i średnich dominują Peugeoty, Ople, Fiaty i Renault. Najdroższe modele to zazwyczaj Volvo. Jednodniowy koszt wypożyczenia takiego pojazdu sięga nawet 1000 zł. Świadomie rezygnuje się z oferowania luksusowych marek niemieckich, gdyż w ogólnym przekonaniu są one wciąż najbardziej narażone na kradzież. Kilka lat temu zdarzyło się, że jedna z wypożyczalni oferująca swoim klientom auta BMW, w ciągu kilku miesięcy straciła kilkanaście samochodów. Dzisiaj już się to nie zdarza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Adamowicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Firmy stawiają twarde warunki