Firmy z Modlina skarżą Erbud

  • Emil Górecki
04-03-2013, 00:00

Przedsiębiorcy, których biznesplan opierał się na obsłudze pasażerów lotniska, szacują straty na 300 tys. zł.

Kilkanaście pozwów o odszkodowanie za utracone zyski przeciwko firmom Erbud i Bud Invent trafiło w zeszłym tygodniu do warszawskiego sądu. Złożyli je przedsiębiorcy prowadzący działalność na lotnisku w Modlinie, które od grudnia nie działa z powodu awarii pasa startowego. Na razie straty oszacowali na 300 tys. zł, jednak z każdym tygodniem kwota rośnie, a do sądu jeszcze spływają pozwy. Erbud był generalnym wykonawcą, a Bud Invent — inwestorem zastępczym. Interesy operatorów sklepów, punktów usługowych i hotelarzy, którzy swój biznes oparli na ruchu pasażerskim w Modlinie, reprezentuje kancelaria Dobrzyniecki & Partners. Prawnicy pierwotnie chcieli złożyć pozew zbiorowy.

— Sytuacja się zmieniła, kiedy jeden z wierzycieli spółki Erbud złożył wniosek o jej upadłość. Wiemy, że istnieje zagrożenie kolejnych takich wniosków. Uznaliśmy więc, że dla zabezpieczenia interesów naszych klientów lepiej prowadzić osobne postępowania. Chcemy odpowiednio wcześniej zabezpieczyć się na majątku obydwu spółek — mówi Marek Tkaczyk, prawnik z kancelarii Dobrzyniecki & Partners.

W zeszłym tygodniu Erbud poinformował, że spółka Weg Bet domaga się jego upadłości. Niezapłacona kwota — jak tłumaczy Erbud, sporna — to 600 tys. zł. 3,5 mln zł żąda firma Sokrates z woj. zachodniopomorskiego, która doniosła na Erbud do prokuratury. Na razie nie zamierza wnioskować o upadłość dłużnika.

— Chyba że nasi prawnicy uznają, że będzie to w naszym interesie — zastrzega Tomasz Cabaj, właściciel Sokratesa. Lotnisko w Modlinie zostało zamknięte dla ruchu pasażerskiego pod koniec grudnia. Prace naprawcze powinny ruszyć wkrótce i skończyć się w maju lub czerwcu.

— W okresie jesienno-zimowym, przed ograniczeniem naszego działania, średnio dziennie obsługiwaliśmy ok. 5 tys. pasażerów. Myślę, że podobną liczbę można przyjąć jako średnią w styczniu i lutym — mówi Edyta Mikołajczyk, doradca zarządu lotniska w Modlinie.

Erbud czeka na analizy, które mają wyjaśnić przyczyny awarii. Mogą one potrwać jeszcze nawet pół roku. Pozwów spółka na razie nie dostała.

— Nie znam umów firm pracujących na lotnisku, więc trudno wyrokować o ewentualnej zasadności roszczeń wobec wykonawców. Jednak warto zaznaczyć, że w Modlinie średnio przez 170 dni w roku panuje mgła, co może przeszkadzać w lądowaniu. Z tego powodu WizzAir wycofał się z Modlina jeszcze przed ujawnieniem awarii — mówi Dariusz Grzeszczak.

OKIEM EKSPERTA

Szukanie winnego

IWO GABRYSIAK

partner z kancelarii Wierzbowski Eversheds

Żądanie odszkodowania zgłoszone w ramach postępowania karnego jest uzasadnionym działaniem, zgodnym z interesami firm prowadzących działalność na lotnisku w Modlinie. Jeśli sąd karny uzna, że wada pasa startowego powstała wskutek popełnienia czynu zabronionego, to przedsiębiorcom pozostanie tylko udowodnić, że tracą zyski. To nie powinno być problemem. Jeśli sąd karny nie dopatrzy się przestępstwa, pozostaje procedura cywilna, w której można ustalić, kto spowodował zawinione szkody i od kogo domagać się ich naprawienia: od operatora lotniska, wykonawców pasa, służb porządkowych czy projektantów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Firmy z Modlina skarżą Erbud