First Escrow da bankom poręczenia
Na polski rynek nieruchomości weszła firma First Escrow — Pierwszy Polski Fundusz Gwarancyjny. Spółka chce zabezpieczać transakcje zawierane między bankami, developerami i klientami. Pierwsze zyski mają się pojawić za dwa lata.
First Escrow, firma działająca od października 2000 r., pośredniczy w transakcjach na rynku nieruchomości między developerami, klientami i bankami.
— Przyprowadzamy klienta do banku i developera. Bank otwiera dla klienta powierniczy rachunek depozytowy. Mówiąc obrazowo, developer ma pewność, że po zakończeniu budowy otrzyma pieniądze. Z kolei klient jest pewien, że ich nie straci, ponieważ w razie niewywiązania się wykonawcy z umowy pieniądze nie zostaną wypłacone — mówi Anna Maliszewska, dyrektor warszawskiego oddziału.
First Escrow podpisał już umowy o współpracy z dwoma bankami.
— W tej chwili negocjujemy z kolejnymi dwoma tego typu instytucjami — podkreśla Anna Maliszewska.
W przyszłości spółka zamierza rozszerzyć zakres działania.
— Chcemy zaproponować zabezpieczenia dla zamówień publicznych. Np. wójt gminy zleca danej firmie wykonanie wodociągu, często płaci za usługę z góry, a gdy firma nie wywiązuje się z umowy, pieniądze przepadają. Umowa z nami gwarantowałaby, że firma nie dostanie środków w razie wadliwego wykonania lub niewykonania robót — wyjaśnia dyrektor warszawskiego oddziału spółki.
Udziałowcami spółki jest pięć osób fizycznych, a kapitał wynosi 100 tys. zł. Pierwsze zyski pojawią się najwcześniej za rok.
— Taka firma ma szanse powodzenia. Dzięki jej pośrednictwu deweloper ma gwarancję, że otrzyma pieniądze od klienta, jeżeli dobrze wywiąże się ze zobowiązania, a klient nie obawia się, że wyda pieniądze i nie otrzyma produktu albo otrzyma inny od zamówionego. Taki układ jest bezpieczniejszy dla obu stron — ocenia Sławomir Gajewski, doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Managament.