Po 1 kwietnia 2013 r. wiele firm będzie musiało opodatkować 23-procentowym VAT swoje ulotki i gadżety reklamowe. Polska Izba Artykułów Promocyjnych (PIAP) twierdzi, że to zmiana niekorzystna nie tylko dla branży reklamowej, ale także dla wielu firm z różnych sektorów gospodarki. — Katalogi, ulotki i inne materiały drukowane są ważnym narzędziem prezentacji oferty handlowej każdej firmy. Opodatkowanie VAT może ograniczyć zainteresowanie nimi, a tym samym przyczynić się do zmniejszenia obrotów firm i spadku wpływów do budżetupaństwa — uważa Iwona Dulińska, prezes PIAP.
Zdaniem Jolanty Kempy, wiceprezes Inspirion Polska, opodatkowanie katalogów oznacza wyższe koszty firm i ograniczenie możliwości sprzedaży towarów i usług.
— Nałożenie podatku przyniesie olbrzymie koszty, które w konsekwencji muszą być przeniesione na odbiorców. Już teraz katalogi są drogie, a staną się droższe o 23 proc. Obciążenie ich podatkiem ograniczy możliwość prezentowania i sprzedaży oferty — twierdzi Jolanta Kempa. Jakub Wlazło, prezes RITF advnet Polska, wytyka rządowi krótkowzroczność.
— Plany Ministerstwa Finansów uważam za sprzeczne z zasadami wolnego rynku. Służą wyłącznie pozyskaniu dodatkowych wpływów do budżetu państwa. Nałożenie podatku VAT na ulotki i katalogi reklamowe będzie szkodliwe nie tylko dla naszej branży, ale także dla całej gospodarki. Budżet państwa na pewno na tym nie skorzysta — podkreśla Jakub Wlazło.
1 kwietnia 2013 r. z ustawy o VAT ma zniknąć pojęcie „drukowanych materiałów reklamowych i informacyjnych”. Jeżeli ulotki, broszury czy katalogi spełnią definicję tzw. prezentów o małej wartości, to unikną podatku. Jeżeli zaś wykroczą poza zakres prezentów o małej wartości, to wpadną w 23-procentowy VAT.
Prezent o małej wartości to taki, którego koszt wytworzenia nie przekracza 10 zł. Podatek nie obejmie tych prezentów, gdy firma będzie prowadziła ich ewidencję obdarowanych, a łączna wartość przekazywanych ulotek i katalogów nie przekroczy 100 zł rocznie.