Fiskus kontra głowa państwa

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2015-03-20 00:00

Ministerstwo Finansów publicznie nie krytykuje prezydenckiego projektu ordynacji podatkowej. Po cichu zaś proponuje, by rząd go... zablokował

Wyszło szydło z worka — resort kierowany przez Mateusza Szczurka jest zdecydowanie przeciwny projektowi prezydenta Bronisława Komorowskiego, zakładającemu rewolucyjną zmianę w ordynacji podatkowej: rozstrzyganie wątpliwości prawnych na korzyść podatników (zasada in dubio pro tributario). „PB” dotarł do projektu stanowiska rządu w tej sprawie, opracowanego w Ministerstwie Finansów (MF). W dokumencie tym resort kategorycznie stwierdza, że należy odstąpić od pracy nad propozycjami prezydenta. Co na to kancelaria Bronisława Komorowskiego?

STARCIE NA SZCZYCIE:
STARCIE NA SZCZYCIE:
Prezydent Bronisław Komorowski twierdzi, że jego projekt zmian w ordynacji podatkowej zmniejszy skalę bankructw firm z powodów fiskalnych, poprawi kondycję przedsiębiorców i zwiększy liczbę miejsc pracy. Kierowane przez Mateusza Szczurka Ministerstwo Finansów uważa natomiast, że projekt prezydenta jest groźny, bo może uszczuplić dochody budżetu państwa.
Marek Wiśniewski

Sztuka uników

Mimo że projekt głowy państwa jest w Sejmie od 9 grudnia 2014 r., MF dotychczas nie ujawniło oficjalnej opinii na jego temat. Swojego stanowiska nie przekazało też posłom sejmowej komisji finansów, mimo że się tego domagają. Dotychczasowe wypowiedzi wiceministra finansów Janusza Cichonia (który reprezentuje resort w tej sprawie) nie zawierały konkretów i merytorycznych ocen. Ministerstwo robi uniki, bo sprawa jest ciężkiego kalibru politycznego. Okazuje się jednak, że wyrobiło już sobie opinię o dziele prezydenta — tylko skrzętnie ją ukrywało.

W dokumencie będącym projektem „stanowiska rządu wobec prezydenckiego projektu ustawy o zmianie ustawy Ordynacja podatkowa” pisze, że budzi on wiele poważnych wątpliwości, ma istotne mankamenty, jest nieprecyzyjny, nie oddaje właściwie problematyki wykładni prawa oraz może spowodować wiele sporów na tle jego rozumienia i stosowania. MF uważa, że propozycje prezydenta „nie przyczynią się do budowania pewności prawa podatkowego i zmniejszenia liczby sporów między podatnikami i organami podatkowymi”.

Jak zwykle, gdy chodzi o zmiany korzystne dla podatników, resort strzela z wypróbowanej armaty: „skutków projektowanego przepisu tak naprawdę nie da się przewidzieć. W skrajnie antyfiskalnym ujęciu, które przepis dopuszcza, może stanowić poważne zagrożenie dla stabilności finansów publicznych”.

MF sugeruje, by Rada Ministrów uznała, że „wprowadzenie w życie omawianej zmiany może skutkować zmniejszeniem dochodów budżetu państwa oraz budżetów gmin z wpływów z podatków”. Proponuje, by do tematu regulacji o rozstrzyganiu wątpliwości na korzyść podatników ewentualnie powrócić w czasie projektowania zupełnie nowej ordynacji podatkowej, która ma być gotowa za 2 lata. Oburzenia nie kryje Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP oraz inicjator medialnej akcji „Wyrwij fiskusowi bat”, której celem jest obrona projektu prezydenta.

— Takiego postępowania MF można było się spodziewać. Projekt prezydenta jest dla niego niewygodny, bo utrzymanie obecnego bałaganu prawnego jest na rękę fiskusowi. Dzięki niemu w razie kłopotów budżetowych może łatwo wyszarpywać pieniądze od przedsiębiorców. Skoro MF zapewnia, że chce zasady „in dubio pro tributario”, to czemu zwalcza projekt prezydenta, zamiast wspólnie z posłami i ekspertami głowy państwa wypracować dobry projekt, by został uchwalony jeszcze w tej kadencji? — mówi Andrzej Malinowski.

Jego zdaniem, ta sprawa może skompromitować obóz PO w roku podwójnych wyborów.

— Mam nadzieję, że Rada Ministrów nie zaakceptuje stanowiska MF. W przeciwnym razie będzie poważny konflikt polityczny między rządem a prezydentem. To zostanie bardzo źle przyjęte tuż przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi — dodaje szef Pracodawców RP.

Kopanie dołków

Resort finansów ma jednak swoją strategię. W przyszłym tygodniu zamierza skierować pismo pod obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów, podpierając się korzystną dla siebie opinią Rady Legislacyjnej (RL) przy premierze. Kilka dni temu rada pozytywnie ustosunkowała się do projektu stanowiska rządu wobec propozycji prezydenta.

„Podzielając w przeważającej mierze argumentację zawartą w projekcie stanowiska Rady Ministrów, podkreślamy, że zasadain dubio pro tributario jest już trwałym elementem systemu prawa, stosowanym powszechnie w praktyce. Propozycja jej normatywnego ujęcia w prezydenckim projekcie budzi wiele wątpliwości, które zostały przedstawione w projekcie stanowiska rządu i które to wątpliwości podziela także Rada Legislacyjna” — piszą prawnicy pani premier.

Ich zdaniem, zasada ta wynika z konstytucji, orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego oraz sądów administracyjnych. RL nie rozwodzi się już, czy w praktyce jest stosowana przez organa podatkowe. Przyznaje jedynie, że istnieją duże rozbieżności interpretacyjne w działaniach skarbówki. „Prawne sankcjonowanie reguły in dubio pro tributario jest wyrazem myślenia życzeniowego, że ta formuła jest w stanie w sposób diametralny zmienić jakość polskiego prawa podatkowego” — konkluduje RL i dorzuca obawy o interes budżetu państwa. Kancelaria prezydenta nie odpowiedziała na nasze pytania, czy zna stanowisko MF i jak się do niego ustosunkowuje.

Możesz zainteresować się również: