Fiskus uderza w budowlańców oszustów

opublikowano: 27-02-2018, 22:00

Urzędnicy chcą zablokować nielegalny obrót paragonami i fakturami. Zmianę odczują głównie lokalne firmy.

Resort finansów przedstawił kolejny pakiet przepisów mających pomóc w uszczelnieniu systemu podatkowego. Urzędnicy chcą m.in. zablokować nielegalny handel paragonami oraz wystawianie na ich podstawie fałszywych faktur. Zmiana prawa wpłynie głównie na lokalne firmy i składy budowlane oraz stacje paliwowe, a także ich klientów. Zyskają duzi i średni gracze.

Zobacz więcej

Fot. Marek Wiśniewski

Paragon z NIP

Ministerstwo Finansów proponuje, by wystawienie faktury na podstawie paragonu było możliwe, tylko jeśli jest na nim umieszczony NIP nabywcy. W tej sytuacji nie będzie on mógł wystawić faktury na bazie paragonu osoby, która po prostu nie wzięła go ze sklepu.

„Zmiany te są reakcją na zaobserwowany nieuczciwy proceder polegający na wystawianiu faktur na zaprzyjaźnione firmy, w zamian za korzyść majątkową” — napisano w uzasadnieniu projektu ustawy. Podstawą faktur są właśnie paragony, których nie odebrali klienci.

„Firmy na podstawie wystawionych faktur dokonująodliczenia podatku VAT, mimo że w rzeczywistości nie nabyły towarów lub usług, a tym samym zawyżają koszty podatkowe” — uzasadnia fiskus. Nowe przepisy będą obowiązywać wszystkich przedsiębiorców i dotyczyć wszystkich transakcji handlowych, mimo że resort finansów przyznaje, że oszustwa podatkowe dotyczą głównie sektorów paliwowego i budowlanego.

Halina Pupacz, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych, nie chce na razie komentować projektu. Bardziej chętni do komentowania na gorąco są przedstawiciele branży budowlanej. Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa, zapewnia, że nie dotknie on dużych firm i kontraktów infrastrukturalnych, które faktury wystawiają na publicznych zamawiających. W transakcjach takich nie ma mowy o handlu paragonami i wystawianiu fałszywych faktur.

Wzrosną ceny

Rafał Bałdys-Rembowski, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa (PZPB), przyznaje, że proceder ten dotyczy głównie małych, lokalnych firm realizujących kontrakty remontowe i budowlane.

— Zmiana przepisów spowoduje wzrost cen na lokalnym rynku usług budowlanych — prognozuje Rafał Bałdys-Rembowski.

Samorządy już miały problem ze znalezieniem wykonawców kontraktów o niewielkiej wartości, bo oferty często przekraczały wartość kosztorysów. Jeśli nowe przepisy podatkowe spowodują wzrost, czy też urealnienie kosztów podatkowych tych firm, ceny ofert mogą jeszcze wzrosnąć. Rafał Bałdys-Rembowski zapewnia jednak, że PZPB poprze te zmiany w projekcie, bo pozwolą ograniczyć nielegalne działania podatkowe w branży. Robert Król, właściciel szczecińskiej spółki średniej wielkości, o nazwie Multi-Projekt uważa, że jeśli faktycznie w branży dochodziło do nadużyć, to nowe przepisy zadziałają pozytywnie, ponieważ wyrównają zasady działania podmiotów.

Wybrane kasy

Resort finansów przyznaje, że nie wszystkie kasy drukują paragony z NIP nabywcy, więc wiele hurtowni i składów budowlanych będzie zmuszonych do ich nabycia. Rafał Bałdys–Rembowski uważa, że nowe przepisy mogą także zakłócić dotychczasowe funkcjonowanie tych firm handlowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Fiskus uderza w budowlańców oszustów