Fiskus znów uderzył w Ropczyce

Ropczyce muszą zapłacić 6,24 mln zł zaległego podatku. To kolejna odsłona sporu wokół toksycznych opcji walutowych

Lata mijają, a toksyczne opcje walutowe nadal przyprawiają prezesów o zawał. Raz z radości, raz z wściekłości. W poniedziałek zdenerwowany był na pewno Józef Siwiec, prezes Zakładów Magnezytowych Ropczyce. Urząd Kontroli Skarbowej wlepił firmie 6,24 mln zł z tytułu zaległego podatku za lata 2009-10. To wartość podatku, który spółka — zdaniem fiskusa — powinna była zapłacić, a tego nie zrobiła.

WYSZLI NA PROSTĄ:
Zobacz więcej

WYSZLI NA PROSTĄ:

Ropczyce, którymi kieruje Józef Siwiec, wyszły z kłopotów opcyjnych i mają zyski. W I kw. tego roku poprawiły nawet wynik netto: z 4,82 mln zł rok temu do 5,31 mln zł. MACIEJ GOCŁOŃ

— Jestem zdruzgotany postępowaniem urzędników. Taka kwota na pewno nie jest dla nas obojętna. Będziemy się odwoływać — komentuje Józef Siwiec.

Koszt czy nie koszt

Decyzja fiskusa dotyczy niesławnych opcji walutowych, które przed ok. pięciu laty doprowadziły wielu eksporterów do bankructwa lub na jego skraj. Część firm się z tych problemów wykaraskała, płacąc grube miliony bankom-wierzycielom i przechodząc bolesne programy oszczędnościowo-naprawcze.

Ci, którzy przetrwali, prowadzą teraz batalię z fiskusem dotyczącą tego, czy te miliony były kosztem uzyskania przychodu, który pomniejsza podatek, czy nie. Skarbówka uważa, że były to po prostu spekulacje na walutach. Firmy bronią się, że jako eksporterzy musieli się zabezpieczać przed ryzykiem kursowym. Ropczyce przetrwały opcyjną burzę, choć pięć lat temu straciły na niej prawie 20 mln zł.

Lista ofiar opcji

Opcje walutowe były instrumentem finansowym, które w ubiegłej dekadzie banki sprzedawały niemal masowo, zwłaszcza eksporterom. Klient obstawiał kurs złotego do euro, więc kiedy złoty się umacniał, firma zarabiała. Niestety, kiedy w 2008 r. złoty się nagle załamał, firmy zostały z instrumentami, których ujemna wycena przekraczała wartość ich majątku (bo opcje były często niesymetryczne, stąd nazwa „toksyczne”). Była rozpacz, bankructwa, negocjacje z bankami, próba spłaty wielomilionowych zobowiązań. Najgłośniejsze ofiary opcji walutowych to m.in. Odlewnie Polskie, Ciech, Azoty, Alchemia, Erbud, Jastrzębska Spółka Węglowa, Zelmer i PKM Duda. A poza giełdą to choćby Węglokoks, Stelmet, Feroco czy Huta Pokój.

— Walczymy, rozwijamy firmę, zdobywamy biznesowe nagrody, a tu urzędnicy całkowicie uznaniowo podchodzą do przepisów. To dla nas ogromny problem — mówi Józef Siwiec. Zarzut dotyczący uznaniowości wynika z tego, że fiskus powołuje się na art. 15 ustawy o podatku dochodowym. — Ten artykuł w bardzo ogólny sposób ujmuje związek kosztów z przychodami. Fiskus dotychczas prawie go nie wykorzystywał — zauważa jeden z doradców podatkowych, reprezentujących firmy „opcyjne”. Dlatego firmy obawiają się „abstrakcyjnej i akademickiej dyskusji” o kosz-

tach uzyskania przychodu oraz o podejmowaniu decyzji w przedsiębiorstwie.

— Urzędnicy skarbówki, pięć lat po wydarzeniach, oceniają trafność naszych decyzji oraz ówczesne uwarunkowania makroekonomiczne. To bulwersujące — zauważa Leszek Walczyk, wiceprezes Odlewni Polskich. Odlewnie Polskie, które z powodu opcji przeszły przez upadłość układową, też są w sporze z fiskusem. Musiały dopłacić 3,5 mln zł zaległego podatku, ale odwołały się od niekorzystnych decyzji.

Światełko nadal widać

Niekorzystna decyzja fiskusa w sprawie Ropczyc to cios, który przychodzi krótko po optymistycznym wyroku warszawskiego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W lutym wypowiedział się w podatkowo-opcyjnym sporze między firmą Chem-Line z Płocka a Izbą Skarbową w Warszawie. Rozstrzygnął sprawę na korzyść firmy, co wzbudziło nadzieje wśród pozostałych spierających się firm.

— Nadal widzimy światełko w tym tunelu — zapewniał wczoraj Józef Siwiec. — I tak jest dobrze. Odlewnie się rozwijają, eksport rośnie — dodawał Leszek Walczyk.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Fiskus znów uderzył w Ropczyce