Fit Cake rusza za ocean i do Dubaju

Łukasz RawaŁukasz Rawa
opublikowano: 2025-02-26 20:00

Sieć kawiarni oferujących zdrowe słodkości otwiera nowe lokale, rozwija nowy format i zacieśnia współpracę z franczyzobiorcami. W tym roku chce się pojawić w siedmiu krajach.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie plany ekspansji ma Fit Cake na ten rok
  • na jakie rynki zagraniczne zamierza wejść sieć
  • jakie nowe formaty i produkty rozwija Fit Cake
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Pod marką Fit Cake działają już 84 lokale – jeden własny, cztery partnerskie, a pozostałe we franczyzie. Sieć wyspecjalizowana w deserach bez cukru, glutenu i laktozy ma 78 kawiarni w Polsce oraz sześć za granicą: w Austrii, Hiszpanii, Niemczech, Rumunii i Szwecji.

Dalej w świat

– W tym roku zakładamy otwarcie około 20 punktów, zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych. Trzech partnerów jest już na etapie ustalania daty otwarcia, pięciu poszukuje lokalu, a z ośmioma prowadzimy zaawansowane rozmowy – mówi Rafał Kościuk, właściciel Fit Cake Franchising System.

W zeszłym roku Fit Cake zadebiutowało w Austrii, a w tym roku chce wejść na jeszcze bardziej odległe rynki. Na liście krajów, gdzie planowane jest rozpoczęcie działalności, obok Niemiec, Danii i Wielkiej Brytanii znalazły się Kanada, USA, Dubaj i Egipt.

– Chcemy także nawiązać współpracę z zagranicznymi sieciami, co przyspieszy nasz rozwój na rynkach międzynarodowych – zaznacza Rafał Kościuk.

Nowy koncept i menu

Sieć rozwija nowy koncept Fit Cake To Go, który oficjalnie zadebiutował na początku tego roku. Opiera się on na mobilnych punktach gastronomicznych zlokalizowanych w kontenerach. Skierowany jest zarówno do obecnych franczyzobiorców, jak i osób poszukujących pomysłu na samozatrudnienie. Dotąd powstały trzy punkty działające w tej formule, ale firma liczy, że ich liczba szybko wzrośnie.

– To Go to przede wszystkim sposób na zwiększenie sprzedaży w dużych miastach. Taki punkt powinien generować co najmniej 50 proc. dodatkowego przychodu w porównaniu z tradycyjną kawiarnią, przy porównywalnych kosztach operacyjnych – mówi Rafał Kościuk.

Podkreśla, że branża gastronomiczna mierzy się z wieloma wyzwaniami, a przede wszystkim z negatywnymi skutkami podwyżek kosztów energii i płacy minimalnej, ale jego firma ich nie odczuwa.

– Jesteśmy manufakturą, a nasze lokale działają są oparte na dwóch stanowiskach pracy, co sprawia, że nie musimy mierzyć się z dużymi zmianami kosztów – tłumaczy właściciel Fit Cake.

Rafał Kościuk zauważa, że dla jego biznesu korzystne jest rosnące zainteresowanie dietą keto oraz coraz większa świadomość klientów, którzy wiedzą, czego mogą się spodziewać, zamawiając produkty w Fit Cake. Sieć oferuje ich obecnie około 300 w różnych wariantach, dostosowanych do specyficznych potrzeb konsumentów. Największą popularnością cieszą się wyroby keto, low-carb, low-FODMAP, bez cukru, bez glutenu, bez laktozy, proteinowe i wegańskie.

Asortyment będzie się poszerzał, szczególnie w kategoriach produktów proteinowych i keto. Firma chce także wykorzystać popularność mediów społecznościowych – w ofercie pojawią się produkty inspirowane trendami z TikToka, np. desery nawiązujące do czekolady dubajskiej, której popularność w ostatnim czasie ogromnie wzrosła.

Bliżej partnerów

Motorem rozwoju sieci w tym roku i w dłuższej perspektywie ma być rozwój modelu multifranczyzy, czyli licencji na otwarcie wielu obiektów oraz pozyskiwanie masterfranczyzobiorców na rynkach zagranicznych, czyli podmiotów, które będą rozwijać sieć w danym kraju. Fit Cake chce wzmacniać relacje z franczyzobiorcami, stawiając na lepszą komunikację i mocniejsze wsparcie operacyjne.

– Naszym celem jest budowanie silnej, rozpoznawalnej marki, która będzie rozwijać się zarówno w Polsce, jak i na całym świecie. Finalnie zbliżamy się już do 100 lokali i nie zamierzamy zwalniać tempa – podsumowuje Rafał Kościuk.

OKIEM EKSPERTA
Słodko, ale zdrowo
Piotr Biela
business development manager w Grupie Blix

Słodycze dietetyczne to branża dynamicznie rozwijająca się w Polsce. Stanowią alternatywę dla tradycyjnych produktów, w których cukier zastępowany jest składnikami o niższej kaloryczności i indeksie glikemicznym. Mogą być też pozbawione glutenu, laktozy czy innych alergenów. Rynek ten rośnie w tempie prawie 20 proc. rocznie, a zainteresowanie zdrowymi słodyczami systematycznie wzrasta. Za tym trendem stoją dwa główne powody. Pierwszy jest pozytywny – konsumenci coraz bardziej świadomie podchodzą do diety i wybierają zdrowsze produkty. Drugi wynika z rosnącej liczby przypadków chorób cywilizacyjnych, w tym cukrzycy i nietolerancji pokarmowych. Dane mówią same za siebie – według Ministerstwa Zdrowia w 2017 r. w Polsce było 2,7 mln zarejestrowanych chorych na cukrzycę, w 2022 r. ich liczba wzrosła do 3,1 mln, a do 2030 r. prognozuje się wzrost do 4,2 mln. Zmiany te znajdują odzwierciedlenie także w ofercie restauracji i kawiarni, gdzie zdrowe desery coraz częściej stają się standardowym elementem menu.

Natomiast generalnie w gastronomii dominują dziś kosmopolityzm i naturalność. W menu restauracji, kawiarni i sklepów przybywa inspiracji z różnych stron świata – im bardziej egzotycznych, tym lepiej. Najnowszym przykładem jest moda na czekoladę dubajską, którą nakręca rosnąca turystyczna aktywność Polaków. Podróże otwierają nas na nowe smaki, a my wciąż mamy sporo do odkrycia. Nie jesteśmy tak kulinarnie nasyceni jak Amerykanie czy Francuzi, którzy od pokoleń korzystają z bogactwa wielokulturowych wpływów. Drugim trendem jest naturalność: dobre składniki, proste receptury, slow food i lokalne smaki.