Fixingowi pomogli jankescy demokraci

Artur Sulejewski
opublikowano: 1998-11-06 00:00

Fixingowi pomogli jankescy demokraci

POPOŁUDNIOWE SPADKI: Podczas notowań ciągłych dominowały już spadki. W efekcie wszystkie indeksy giełdowe straciły na wartości. W największym stopniu (o 2,57 proc.) obniżył się NIF.

Po jednosesyjnym spadku, wczoraj powróciły na rynek ponownie wzrosty. Wydaje się, że przyczyną takiego stanu rzeczy był nadspodziewanie dobry rezultat amerykańskich demokratów w wyborach do Izby Reprezentantów oraz władz stanowych, który czyni pewnym pozostanie u władzy Clintona.

NA WYNIK ten najważniejsze zagraniczne rynki finansowe zareagowały zwyżką już w środę. Rodzimi inwestorzy ze względu na godziny pracy warszawskiej giełdy mogli dokonać tego dopiero w czwartek. Kolejny raz najsilniej zwyżkowały indeksy, w skład których wchodzą spółki o największej kapitalizacji. WIG 20 zwiększył swoją wartość o 2 proc. i pokonał granicę 1310 punktów, WIG zatrzymał się na poziomie 13220,2 punktów, po 1,5-proc. wzroście. Mniejsze spółki, chociaż mają niskie ceny i atrakcyjne wskaźniki rynkowe, nie są w stanie przyciągnąć większego kapitału. Nie dziwi więc, że mimo sesji wzrostowej indeks rynku równoległego WIRR ani drgnął.

POWODY do zadowolenia po wczorajszej sesji mają posiadacze papierów wartościowych Elektrobudowy. Kurs akcji tej spółki zwyżkował bowiem o maksymalnie dopuszczalny przedział. Być może niektórzy inwestorzy mają dokładniejsze informacje niż pozostali o przebiegu negocjacji w sprawie wyboru zagranicznego inwestora dla katowickiej spółki. W odmiennych nastrojach są zapewne akcjonariusze Nomi. Dzień po zakończeniu przyjmowania zapisów na wezwanie ogłoszone przez Kingfishera, akcje spółki straciły 9,9 proc. na wartości.

WARTO zwrócić uwagę, że także inne spółki z grupy pana Sołowowa nie mają ostatnio najlepszej passy. Kurs akcji Echa Investment w czwartek obniżył się również maksymalnie, papiery Cersanitu straciły ponad 8 proc. na wartości. Obronił swoją pozycję jedynie Mitex (prawa do akcji nie zmieniły swojej ceny i są wyceniane przez rynek podobnie jak w środę, na 11 zł).

NA WCZORAJSZEJ sesji aktywność inwestorów wyraźnie się zwiększyła. Wartość obrotów podczas notowań jednolitych na rynku podstawowym zbliżyła się do granicy 200 mln zł. Może to świadczyć, że obecnie przybywa coraz więcej chętnych, którzy zamykają swoje pozycje na rynku.

PONADTO w czwartek pogorszyła się koniunktura na większości giełd zagranicznych. Wyraźny spadek nastąpił w Azji (Hang Seng obniżył się o 2,72 proc., Nikkei stracił 1,28 proc.). Traciły na wartości również indeksy giełdowe w Londynie, Paryżu i Frankfurcie. Sygnały te negatywnie zostały odebrane już w trakcie czwartkowych notowań ciągłych i prawdopodobnie przeniosą się na ostatnią sesję w tym tygodniu.