Już 28 października, drugi pod względem wielkości koncern w USA, który jako jedyny z czołowej trójki nie musiał starać się o rządowe wsparcie, ocenił chińskiego inwestora jako „preferowanego nabywcę” dla szwedzkich zakładów Volvo. Później jednak odstąpiono od rozmów.

None
Chińczycy proponowali około 2 mld USD, to zaledwie niecałe 1/3 tego co Ford
płacił za Volvo przed dekadą.