Forum

Zbigniew Smyk
opublikowano: 2003-01-23 00:00

Droga Redakcjo

Nie jestem pewien, czy mali inwestorzy są, jak piszecie, „podstawowym składnikiem dobrze zorganizowanego rynku kapitałowego”.

Według mojego doświadczenia, są oni raczej mięsem armatnim wystawionym na żer biur maklerskich i dużych inwestorów. Mali inwestorzy są skutecznie skubani z gotówki na szereg różnych sposobów. Pozwolę sobie przytoczyć kilka przykładów.

1. Tabele prowizji maklerskich, faworyzujące dużych inwestorów.

Zanim mały inwestor doczeka się wzrostu kursu zwracającego mu koszty 2-proc. prowizji maklerskiej, duży inwestor obróci swoją gotówką kilka razy, zarabiając ułamek procentu przy prowizji typu 0,2 czy 0,15 proc. Tak wysoka prowizja jest często przyczyną braku reakcji na niespodziewane niekorzystne zmiany kursu, który prowadzi często do bardzo poważnych strat zainwestowanego kapitału.

2. Minimalna prowizja maklerska

Przy częściowej realizacji małego zlecenia prowizja stanowi procentowo znaczny i trudny do odrobienia koszt.

3. Komentarze w tzw. prasie fachowej

Trudno znaleźć inwestora, który zarobił na giełdzie czytając wprost komentarze giełdowe. Decyzje podejmowane na ich podstawie dają zazwyczaj wynik ujemny.

4. Pozycja tabeli opłat w części biur maklerskich „za zamknięcie rachunku”.

W chwili, kiedy inwestor chce zakończyć współpracę z biurem maklerskim, musi ponieść z tego tytułu opłaty.

Nie wierzę w to, żeby mały inwestor miał kiedykolwiek uzyskać jakieś prawa w „państwie prawa”. Ma on jednak jedno niezaprzeczalne prawo. Nie musi wcale inwestować na giełdzie.

Z poważaniem

Zbigniew Smyk