Franco Feruzzi myśli o parkiecie

Kinga Żelazek
opublikowano: 2004-03-31 00:00

Firma odzieżowa, korzystająca z włosko brzmiącej marki, zamierza rozwinąć sieć sprzedaży, a później wejść na warszawski parkiet.

Dziś firma odzieżowa Modextil otwiera pierwszy salon firmowy w Warszawie. Do połowy roku mają być trzy, a to dopiero początek.

— Chcemy skoncentrować się na sprzedaży ubrań pod marką Franco Feruzzi — mówi Piotr Pomianek, dyrektor ds. sprzedaży Modextilu.

Zarząd myśli o wprowadzeniu spółki na giełdę. Kiedy — jeszcze nie wiadomo.

— Najpierw musimy się solidnie przygotować. Nie możemy popełnić falstartu i zawieść inwestorów — mówi Piotr Pomianek.

Warszawska firma istnieje od 1993 r. Początkowo zajmowała się wyłącznie importem i dystrybucją odzieży z Dalekiego Wschodu. Od ponad dwóch lat pod marką Franco Feruzzi projektuje i szyje męskie koszule, swetry oraz krawaty. Prestiżową część kolekcji zleca w kraju, resztę szyje w Chinach, gdzie korzysta z linii produkcyjnej stworzonej przez Włochów.

— Poszerzymy asortyment odzieży markowej o spodnie, bluzy, marynarki oraz bieliznę osobistą — zapowiada Piotr Pomianek.

Firma myśli również o kolekcji dla kobiet. Zarząd nie chce ujawnić wyników, choć zaznacza, że firma w 2003 r. poprawiła przychody o 20 proc., a zysk o 30 proc. w stosunku do 2002 r.

— W kolejnych latach zakładamy co najmniej taki sam wzrost — mówi Piotr Pomianek.

Możesz zainteresować się również: