Złoty zakończył tydzień wzmacniając się w relacji do głównych walut. To efekt poprawy nastrojów na rynkach globalnych. Obawy o sytuację Japonii po trzęsieniu ziemi, tsunami i awarii w elektrowni atomowej Fukushima ustępują. Inwestorzy mają też nadzieję, że sytuacja w Libii, po interwencji sił koalicyjnych, z biegiem czasu będzie się normalizować (dość wątpliwe).
Okazało się też, że polityczno-gospodarcze problemy Portugalii były już w cenach. Dlatego nie miały wpływu na notowania złotego. Taki wpływ miały natomiast dane o sprzedaży detalicznej. W lutym sprzedaż wzrosła aż o 12,2 proc. To największa dynamika od 2008 r.
Dolar kończył tydzień po 2,8393 zł, tracąc blisko 3 gr. Euro spadło o ponad 6 gr., do 3,9990 zł. Frank szwajcarski staniał o ponad 8 gr. i spadł do 3,0934 zł. W dwóch ostatnich przypadkach na wykresach pojawiły się sygnały sugerujące umocnienie złotego do tych walut. Być może jeszcze nie w przyszłym tygodniu, ale w kolejnych. Normalizacja sytuacji w Japonii, na Bliskim Wschodzie oraz w Afryce Północnej ten proces może wesprzeć, podobnie jak kolejne dobre dane z amerykańskiego rynku pracy.
Marcin R. Kiepas