Po południu za jedno euro płacono 1,2388 franka, o 0,3 proc. mniej niż w piątek. Inwestorzy skupują szwajcarską walutę, poszukując bezpiecznej przystani w okresie zawirowań. Zamykają też spekulacyjne transakcje typu carry trade.
- Obawy o kryzys w strefie euro wciąż ciążą na nastrojach. Przy takiej dozie niestabilności, tak gospodarczej, jak i politycznej, handlujący nadal będą się starali unikać podejmowania ryzyka – komentował Jonathan Sudaria, strateg inwestycyjny London Capital Group.
Dużo więcej na temat franka, także wobec polskiej waluty, znajdziesz we wtorkowym "Pulsie Biznesu".
