Indeks PMI dla przemysłu nieoczekiwanie wzrósł w listopadzie do 58,4 (prognozowano 56), czyli najwyższego poziomu od marca 2011. I choć po danych funt zyskiwał na wartości, to bliskość ważnych poziomów technicznych (1,6445 GBP/USD i 0,8250 EUR/GBP) skłoniła inwestorów do realizacji zysków po pięciodniowym umocnieniu. Wydaje się jednak, że wczorajsze cofnięcie to tylko przystanek w trendzie i w najbliższych dniach możemy obserwować dalsze zwyżki. Dane z brytyjskiej gospodarki nie przestają zaskakiwać pozytywnie, poczynając od najsilniejszej od trzech lat dynamiki PKB (0,8 proc. w III kwartale), a na indeksach aktywności gospodarczej kończąc. Wzmacnia to także oczekiwania, że Bank Anglii będzie pierwszym pośród Europejskiego Banki Centralnego, Fedu i Banku Japonii, który zacznie podwyższać stopy procentowe. Pomimo że nie stanie się to wcześniej niż w połowie 2015 r., to rynek walutowy nie zwleka z dyskontowaniem.
Jest bardzo możliwe, że jeszcze dziś funt powróci do zwyżki wsparty odczytem indeksu PMI dla sektora budowlanego. W obliczu silnego wzrostu po stronie przemysłu prognoza dla budowlanki na poziomie 59,3, wobec 59,4 przed miesiącem, wydaje się niedoszacowana. Podobnie można odbierać konsensus dla jutrzejszego odczytu wskaźnika dla sektora usługowego (62, poprzednio 62,5). Jeśli dane będą dobre, funt może poprawić wielomiesięczne maksimum wobec euro i dolara.