G20 dla Polski wciąż niedostępna

Jacek Zalewski
opublikowano: 23-03-2011, 00:00

Wiadomość, że prezydent USA Barack Obama zawita w piątek 27 maja do Polski, od dwóch dni napełnia dumą serca klasy rządzącej, w kontekście punktów wyborczych stresuje opozycję oraz wywołuje wzruszenie ramion opinii publicznej. Czasy, gdy spotkanie z namiestnikiem Wuja Sama powodowało w nas dreszcz narodowych emocji, dawno odeszły w przeszłość. Polskiego społeczeństwa absolutnie nie pociąga już wysłuchanie enty raz równie górnolotnych co pustych deklaracji kolejnego prezydenta USA, że pochyli się z troską na przykład nad polskimi wizami, ale ma ręce związane ustawą. Co będzie półprawdą, albowiem wystarczyłaby zmiana wytycznych Departamentu Stanu dla konsulów USA w Warszawie i Krakowie, by odsetek decyzji odmownych w Polsce od razu spadł do poziomu wymaganego przez amerykańskie prawo.

Gość z Waszyngtonu weźmie udział w szczycie prezydentów Europy Środkowej i Wschodniej. To bardzo sympatyczna impreza, organizowana raz do roku — towarzyskie spotkanie głów państw z naszego szeroko rozumianego regionu. Polska długo czekała na jego organizację, aż obiegnie cała kolejka — poprzednio prezydenckie party przyjmował w roku 1996 Aleksander Kwaśniewski w Łańcucie. Od tamtego czasu merytoryczna wartość tych spotkań nic się nie zmieniła, ich stałym celem jest "stwarzanie psychologicznych warunków do zrastania się Europy".

Do Warszawy prezydent Barack Obama przyleci prościutko z gospodarczego szczytu gigantów G20 we francuskim kurorcie Deauville. Polska tam będzie reprezentowana jedynie myślami, a formalnie pod zbiorczą flagą Unii Europejskiej. I w najbliższych latach nie mamy żadnych szans na dołączenie do tego towarzystwa pod biało-czerwoną. Sytuacja jest patowa, albowiem G20 systematycznie się rozrasta o zapraszane państwa, których gospodarki sytuują się wyraźnie za naszą. Trudno, taki już los zielonej wyspy znad Wisły — na osłodę pozostanie relaksujący weekend z Barackiem Obamą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu