W najbliższą środę okaże się, czy władze monetarne pod przewodnictwem profesora Marka Belki podzielą opinię o konieczności wsparcia rozwoju gospodarczego poprzez redukcję ceny pieniądza.

Studenci Szkoły Głównej Handlowej, którzy pod kierunkiem, prof. dr hab. Cezarego Wójcika stworzyli „substytut” RPP orzekli, że obecna sytuacja, w tym obserwowane poza granicami kraju tendencje makroekonomiczne i walutowe wymagają podjęcia decyzji o obniżce stóp procentowych NBP. „Młoda RPP” ścięła je o 50 punktów bazowych, przy czym stopa referencyjna ma wynosić 1,5 proc. w skali roku.
Przedstawiciele Gabinetu Cieni oceniają co prawda, że tempo ożywienia gospodarczego w Polsce jest zadowalające, pomimo negatywnego wpływu spowolnienia w strefie euro i embarga rosyjskiego na unijne produkty (silny popyt krajowy pozwala oczekiwać stabilizacji wzrostu PKB powyżej 3 proc. w ujęciu rocznym w najbliższych kwartałach), jednak istnieje istotne ryzyko dalszego spowolnienia gospodarek strefy euro, co ma kluczowe znaczenie dla polskiego eksportu i dalszego wzrostu gospodarczego.
W ocenie większości członków Gabinetu Cieni bilans korzyści w stosunku do ryzyka związanego z obniżeniem stóp jest dodatni.
Gabinet Cieni dostrzega, że czynniki podażowe, w tym przede wszystkim wyprzedaż ropy naftowej na globalnych rynkach i spadające ceny żywności wciąż obniżają inflację w Polsce. To w konsekwencji rodzi poważny czynnik ryzyka jakim jest możliwe zakotwiczenie oczekiwań deflacyjnych wśród konsumentów.
„Młoda RPP” odniosła się również do grudniowej mocnej deprecjacji złotego do głównych walut oraz korekty na rynku polskich obligacji skarbowych. W jej opinii, złoty jest niedowartościowany w stosunku do euro i nie spodziewa się jego dalszej deprecjacji do europejskiej waluty. Wynika to również z potencjalnych dalszych działań ze strony EBC mających wpływ na deprecjację euro.
Przedstawiciele gremium oczekują, że choć istnieją sygnały lekkiego spowolnienia wzrostu w USA (bieżące wskaźniki koniunktury spadają już od kilku miesięcy,
a ostatnie dane o rynku pracy pokazały wyhamowanie wzrostu zatrudnienia, zwłaszcza w usługach biznesowych), niemniej jednak FOMC zgodnie z zapowiedziami prawdopodobnie zacznie podnosić stopy procentowe w połowie roku.
Z kolei w przypadku Chin, drugiej na świecie pod względem wielkości gospodarki, Gabinet Cieni prognozuje, że nadal spadać może popyt wewnętrzny oraz nowe zamówienia w przemyśle, co jest złą wróżbą dla notowań ropy. Chiny są bowiem największym importerem tego surowca.
Chociaż istnieją przesłanki do obniżenia stóp procentowych w Polsce i na taką konieczność już kilkakrotnie wskazywał Marek Belka, szef NBP, jednak już nie raz RPP swoimi decyzjami potrafiła zaskoczyć rynek. Grudniowej decyzji o pozostawieniu stóp na dotychczasowym poziomie spodziewała się większość analityków. Podobnie jest też w tym przypadku. Część uczestników rynku zakłada, że dopiero w I kw. 2015r. dojdzie do kolejnej obniżki z uwagi na niekorzystny wpływ środowiska zewnętrznego i kondycję gospodarki strefy euro..