Komunikator polubił zagranicę. Chce mieć 150 tys. użytkowników na Ukrainie do końca roku oraz wejść na rynek bułgarski i rumuński.
Giełdowe Gadu-Gadu (GG) chwali się wysoką dynamiką rozwoju w I półroczu. Przychody wzrosły o 73 proc. — do 9,3 mln zł, a zysk netto o 116 proc. — do 4,25 mln zł. Od czerwca działa Bałaćka, ukraiński odpowiednik GG.
— Mamy kilka tysięcy użytkowników. Liczymy, że do końca roku będzie ich 150 tys. Traktujemy tę inwestycję długoterminowo. Istotnie wpłynie na nasze wyniki za dwa-trzy lata — mówi Piotr Pokrzywa, członek zarządu.
Inwestycja nie jest kapitałochłonna. Dlatego spółka planuje podbicie Rumunii i Bułgarii.
— Ruszymy tam może nawet w tym roku — zapowiada członek zarządu GG.
Spółka wstrzymuje się od podawania terminu startu usług MVNO.
— Proces integracji z operatorem komórkowym, na bazie którego uruchomimy usługę, jest czasochłonny, gdyż musi modyfikować swoje systemy — zaznacza Krzysztof Szalwa, członek zarządu.
W drugim kwartale spółka była aktywna na polu przejęć. Nabyła serwisy fora.pl, blip.pl, nauka.pl i technologie gier oraz bazy danych tzw. BOT. Mimo to właściwie nie wykorzystała jeszcze pieniędzy z oferty publicznej (około 75 mln zł).
— Inwestorzy doczekają się dużych przejęć. Jesteśmy w trakcie negocjacji, ale jest za wcześnie na szczegóły — dodaje członek zarządu GG.