Były szef Art-B jest poszukiwany międzynarodowym listem gończym. Mieszka w Izraelu, ale liczy na przedawnienie zarzutów, co pozwoliłoby mu wrócić do Polski. Gąsiorowski uciekł z polski razem z Bogusławem Bagsikiem w 1991 r. Wcześniej ich spółka Art-B wyprowadziła z polskich banków ok. 400 mln zł dzięki użyciu oscylatora – uzyskiwali podwójne oprocentowanie tych samych pieniędzy dzięki przelewaniu ich między kontami.
Zdaniem prawnika Gąsiorowskiego, zarzucane mu czyny przedawniły się już 5 lat temu. Zdaniem polskiej prokuratury, przedawnieniu uległ jeden czyn. Reszta przedawni się w 2016 r. Jak zapewnia Wojciech Koncewicz, Gąsiorowski jest gotów na batalię prawną – nawet w Strasburgu.
