Gaz System obniży cenę przesyłu

Anna Bytniewska
opublikowano: 2006-03-24 00:00

Gaz podrożeje, ale nie tak bardzo, bo Gaz System obniży taryfę przesyłową. Ucieszy to dużych odbiorców. To początek zmian.

Ponad rok trwały prace dotyczące nowej taryfy przesyłowej za gaz, jaką ma posługiwać się w relacjach z jego odbiorcami Gaz System, należący do państwa operator systemu przesyłowego. Rozmowy z Urzędem Regulacji Energetyki (URE) w sprawie zatwierdzenia taryfy były trudne i w grudniu 2005 r. zakończyły się fiaskiem. Konsensus udało się osiągnąć w tym miesiącu. Odbiorcy gazu będą płacić za jego przesył średnio 101,5 zł za 1000 m sześc. Taka taryfa wejdzie w życie już od 1 kwietnia i będzie obowiązywać przez rok.

Ulga dla odbiorców

Przedstawiciele Gaz Systemu podkreślają, że to znaczna obniżka ceny za usługę przesyłową. Punktem wyjścia w negocjacjach z URE była bowiem początkowo stawka 120 zł za 1000 m sześc., którą Gaz System odziedziczył po PGNiG. URE naciskał na jej znaczącą redukcję, gdyż po wydzieleniu z PGNiG operatora utrzymanie takiej stawki groziło wysokim wzrostem cen gazu. Spadła więc do 103 zł. Gaz System godził się na jej obniżkę jedynie o 2 gr. Regulator powiedział nie.

— Udało nam się w końcu wypracować satysfakcjonujące obie strony rozwiązanie. Pozwala nam ono myśleć nawet o zwiększeniu wydatków na inwestycje z własnych środków, a łagodzi efekt podwyżki taryfy gazowej (cena gazu), jaką przeprowadziło PGNiG — podkreśla Andrzej Osiadacz, prezes Gaz Systemu.

Nowa taryfa przesyłowa ogranicza też zjawisko subsydiowania skrośnego (rekompensowanie kosztów dostaw gazu dla małych odbiorców przez wzrost cen dla odbiorców przemysłowych).

— Średnie stawki przesyłowe dla spółek dystrybucyjnych należących do PGNiG, które dostarczają gaz mniejszym odbiorcom, spadły o blisko 13 proc. Taryfy przesyłowe dla dużych odbiorców przemysłowych obniżą się średnio o blisko 17 proc. — mówi Andrzej Osiadacz.

To jednak dopiero początek procesu likwidowania subsydiowania skrośnego. Gaz System zapowiada, że prace nad jego wyeliminowaniem będą kontynuowane.

W ramach dywidendy

Gaz System zapewnia, że obniżenie taryfy nie wpłynie negatywnie na finanse spółki. Zobowiązania, jakie ciążą na operatorze, nie są jednak małe. Raty za leasing majątku przesyłowego, jakie Gaz System płaci PGNiG (licząc od lipca 2005 r.), pochłoną w ciągu 12 miesięcy 550 mln zł.

— Suma rat za najbliższy rok bilansowy będzie trochę mniejsza. Oczekujemy bowiem, że skarb państwa zgodzi się w ramach dywidendy rzeczowej, pobranej od PGNiG za 2005 r., przekazać nam na własność część majątku przesyłowego PGNiG wartości 800 mln zł — twierdzi Andrzej Osiadacz.

Zaaprobować to musi walne PGNiG. Skarb państwa — chociaż ma decydujący głos — nie jest już jedynym akcjonariuszem spółki. A może być trudno jednakowo wycenić dywidendy dla pozostałych akcjonariuszy w gotówce i w majątku dla państwa.

— Wytypowaliśmy już elementy systemu przesyłowego, które chcielibyśmy przejąć, ale decyzja należy od akcjonariuszy PGNiG — podkreśla Andrzej Osiadacz.