Cena gazu z wiodącego, kwietniowego kontraktu rośnie obecnie na platformie TTF o 4,1 proc. do 52,05 EUR za 1 MWh. Jest o 63 proc. wyższa niż na zamknięciu sesji 27 lutego, ostatniej przed atakiem USA i Izraela na Iran, którego skutkiem jest zablokowanie Cieśniny Ormuz, kluczowej dla dostaw ropy i gazu z regionu Zatoki Perskiej.
Wzrost w czwartek cen ropy i gazu to reakcja na doniesienia o kolejnych atakach na tankowce i statki handlowe w Cieśninie Ormuz i Zatoce Perskiej, a także wstrzymanie pracy przez terminale eksportowe i rafinerie w państwach regionu w związku z falą irańskich ataków rakietowych i dronowych. Rynek praktycznie zignorował decyzję o uwolnieniu rekordowej ilości ropy z rezerw przez państwa członkowskie Międzynarodowej Agencji Energii, jak i kolejne sugestie prezydenta Donalda Trumpa o bliskim końcu wojny na Bliskim Wschodzie.
Morgan Stanley podwyższył prognozę cen gazu w Europie na resztę roku. Przypomniał, że musi ona pozyskać duże ilości LNG w okresie letnim, aby uzupełnić uszczuplone zapasy paliwa.
Opublikowane przez Gas Infrastructure Europe dane pokazały, że zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 29,3 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę roku wynoszącej 42,7 proc. Jednak o ile w Niemczech magazyny gazu są obecnie zapełnione w 21,6 proc., a we Francji w 21,9 proc., to w Polsce w magazynach gazu jest 17,57 TWh tego paliwa, a ich zapełnienie wynosi 48,4 proc. wobec sezonowej średniej 5-letniej wynoszącej 53,7 proc.
Morgan Stanley zakłada, że trwająca co najmniej miesiąc przerwa w produkcji LNG w Katarze całkowicie zniweluje globalną nadwyżkę paliwa przewidywaną na 2026 rok.
Bloomberg dowiedział się, że nabywcy LNG z Azji przygotowują się do zakupu większej ilości gazu ziemnego w ciągu najbliższych dwóch miesięcy.
