Gazele reagują najszybciej

Andrzej Nierychło
opublikowano: 2005-12-07 00:00

Wiadomości gospodarcze pełne są w ostatnich tygodniach miliardów, których brakuje w budżecie państwa i gier politycznych, które toczone są wokół największych koncernów. A przecież poza stołecznym centrum i wielkimi przedsiębiorstwami z czołówki rozmaitych „setek” i „pięćsetek” działają w kraju tysiące firm mniejszych, rodzinnych, zatrudniających po kilku czy kilkunastu pracowników.

I oto dochodzi do przedziwnej inwersji pojęć. Małe firmy ulegają nastrojom budowanym wokół decyzji rządowych i gigantów gospodarki. Ale jednocześnie to właśnie sytuacja mniejszych firm, przez ich masowość, przemożnie wpływa na stan gospodarki jako całości i najlepiej go opisuje.

Niewielki zakład produkcyjny lub usługowy często znaczy w swojej gminie czy miasteczku więcej niż centrala koncernu w milionowym mieście. Właściciel czy szef takiej firmy podejmuje strategiczne decyzje — o kredycie, zakupie maszyny, zatrudnieniu jeszcze jednego pracownika, starcie w gminnym przetargu — z zaangażowaniem emocjonalnym może nawet i większym niż zarząd giełdowego koncernu złożony z wynajętych menedżerów.

Jednak fundamentalna decyzja właściciela warsztatu, który postanowił zaryzykować, wziąć kredyt i kupić jeszcze jedną maszynę, nigdy nie trafi na łamy gazet i nie będzie publicznie analizowana. Ta decyzja wynika bowiem z oceny ogólnych trendów, założenia ich trwałości, wnioskowania z zachowań liderów rynku. I tym zajmują się i będą zajmować media, nawet wyspecjalizowane. Z redakcyjnego punktu widzenia istnieje bardzo subtelna różnica pomiędzy pisaniem „o” a pisaniem „dla”.

Takie są, ujęte tu w dużym skrócie, przesłanki, dla których „Puls Biznesu” podjął przed kilku laty wysiłek wyodrębnienia grupy mniejszych firm charakteryzujących się trwałym rozwojem. Z racji ich zdolności do szybkiej reakcji na bodźce rynkowe nazwaliśmy te firmy Gazelami, przez analogię do zestawień tworzonych przez dzienniki biznesowe w jeszcze kilku krajach Europy. Najsilniej akcentujemy przy tym, że najważniejsze jest spełnienie kryteriów brzegowych i zakwalifikowanie się do grona najlepszych, wewnętrzna kolejność firm na liście Gazel ma znaczenie drugorzędne (dlatego sami staramy się unikać słowa ranking, ale z umiarkowanym powodzeniem…). Oczywiście, na pewno przyjemniej widzieć nazwę swojej firmy na pozycji 1 niż 11 lub 111. Ale z czysto formalnego punktu widzenia wszystkie Gazele są równe!

Przez sześć lat zestawienie Gazel powiększało się bardzo dynamicznie. Na pierwszej liście znalazło się około 400 podmiotów, na najnowszej — ponad 3 tysiące. Jak zwykle po corocznym zamknięciu listy, koniecznym z przyczyn technicznych i organizacyjnych, i w tym roku napłynęło jeszcze sporo zgłoszeń. Wszystkie zostaną uwzględnione w kolejnej edycji, prosimy o cierpliwość. Baza danych Gazel Biznesu prowadzona w spółce Coface Intercredit, firmie wyspecjalizowanej w ocenie wiarygodności przedsiębiorstw, która jest autorem naszego zestawienia, podlega uzupełnianiu na bieżąco.

Do Krakowa zaprosiliśmy na dzisiaj Gazele z województw południowo-wschodnich. Rozpoczynamy w ten sposób cykl dziesię- ciu regionalnych Gal Gazel Biznesu. Nie- pokoi mnie tylko trochę, co zrobimy, gdy na liście będą za kilka lat nie 3, ale 33 tysiące firm. Ale życzę sobie więcej takich kłopotów.

Andrzej Nierychło

wydawca „Pulsu Biznesu”

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót