Wśrodę kurs GBP/ USD gwałtownie się obniżył, spadając do 1,6699 USD i testując ponad dwumiesięczne minima. Za przeceną funta stała kwestia wynagrodzeń w brytyjskiej gospodarce.
Inwestorzy najpierw dowiedzieli się, że w czerwcu płace spadły o 0,2 proc. r/r (pierwszy raz od 2009 r.), a przy okazji publikacji przez Bank Anglii najnowszego raportu o inflacji uświadomili sobie, że to właśnie od kształtowania się dynamiki wynagrodzeń będzie w głównej mierze zależeć ścieżka podwyżek stóp procentowych na Wyspach Brytyjskich.
Kurs GBP/USD, spadając poniżej 1,67 USD, znalazł się tuż powyżej minimum z maja (1,6692), czyli na poziomie kluczowym z punktu widzenia analizy technicznej. Silne wyprzedanie może wprawdzie zapowiadać odbicie od niego i ruch do góry.
Jednak siła dotychczasowego trendu zdaje się wskazywać na wręcz odwrotny scenariusz — mianowicie na przełamanie wsparcia, co otworzy funtowi drogę do kolejnego na poziomie 1,6465 USD.