Gdański wymiar edukacji

Marek Nocny
opublikowano: 2006-02-01 00:00

Współpraca z partnerami z 25 krajów rodzi problemy. W państwach arabskich,

objaśniając prawa fizyki, muszą się czasem odwołać do Koranu.

Gdy w 1990 r. studenci Politechniki Gdańskiej — Waldemar Kucharski, Artur Dyro, Jacek Kotarski i Piotr Mróz — zakładali firmę Young Digital Poland (YDP), mieli jednego peceta i kapitał równy dzisiejszemu tysiącowi złotych. Pierwszym biurem, centrum badawczo-rozwojowym i zapleczem produkcyjnym były dwa pomieszczenia wydzierżawione od spółdzielni Świetlik, w której prace wysokościowe za „komuny” wykonywali znani dziś politycy.

280 tytułów

Akustyczne urządzenia pomiarowe, nawet kupowane za granicą, nie zaspokajały jednak ambicji właścicieli firmy. Wybrali rozwijający się rynek oprogramowania multimedialnego. W 1994 r. wypuścili pierwszy profesjonalny produkt edukacyjny na komputer PC — kurs angielskiego EuroPlus. Większość kolejnych programów zyskała uznanie klientów indywidualnych i szkół oraz aprobatę Ministerstwa Edukacji.

— Dziś nasza oferta edukacyjna zawiera około 280 tytułów i ich mutacji językowych — i stale rośnie. Współpracujemy też z innymi wydawcami, dla których stanowimy zaplecze projektowe i produkcyjne — mówi Waldemar Kucharski, prezes YDP.

W dobrym towarzystwie

Po kolejnych przeprowadzkach spółka w 1999 r. zbudowała siedzibę nieopodal gdańskiego lotniska.

— Lokum na 120 osób szybko stało się za małe. Po dwóch latach dobudowaliśmy skrzydło biurowo-magazynowe, a w ubiegłym roku wynajęliśmy po sąsiedzku jeszcze 1100 metrów powierzchni — dodaje prezes Kucharski.

Na towarzystwo, tak jak w pierwszej siedzibie, narzekać nie można — tylko parking dzieli ją od ośrodka badawczo-rozwojowego Intela. Ludzie z obu firm spotykają się w bufecie. Według wtajemniczonych, to w takich miejscach, dzięki fuzji umysłów, powstają najlepsze rozwiązania z dziedziny nowych technologii.

W 1999 r. w spółce pojawił się kapitał zagraniczny.

— Mieliśmy doświadczenia w sprzedaży oprogramowania językowego w Europie, ale chcieliśmy wchodzić w nowe obszary edukacji, a na to trzeba sporo pieniędzy. Doszliśmy do wniosku, że lepiej mieć połowę dużo większej całości niż dużo mniejszą całość — wyjaśnia Waldemar Kucharski.

Wybrali fiński koncern WS OY — lidera na rynku wydawniczym w Skandynawii, z doświadczeniem sięgającym pierwszej połowy XIX wieku. YDP zmieniła formę spółki z cywilnej na akcyjną. Finowie objęli ponad połowę akcji.

— Żyjemy w symbiozie. WS OY wspiera nas w rozmowach z zagranicznymi partnerami, a my dajemy technologię i zawartość podręczników multimedialnych — zaznacza prezes Kucharski.

Od Malezji do Tatr

Prezes Kucharski przyznaje, że polski rynek to poligon do testowania pomysłów. Prawdziwe wyzwanie to zachodnia Europa i Daleki Wschód, gdzie i dostęp do komputerów, i zasoby finansowe resortów edukacji są większe. Produkty spółki dotarły już nad brzegi Morza Południowochińskiego — jednym z największych odbiorców jest rząd Malezji. Współpraca z partnerami z 25 krajów rodzi jednak czasem problemy.

— W państwach arabskich nawet objaśniając prawa fizyki, musimy się czasem odwoływać do Koranu — tłumaczy Kucharski.

Obiecujący jest rynek chiński, gdzie w dużych miastach rośnie klasa średnia. A już YDP ostrzy sobie zęby na najbardziej wymagający rynek — amerykański.

Do źródeł

15 lat temu czterej gdańscy akustycy interesowali się m.in. rozwiązaniami wspomagającymi osoby z dysleksją i niedosłyszące. W ubiegłym roku, za sprawą ministerialnej decyzji o wyposażeniu placówek edukacyjnych w sprzęt i oprogramowanie dla dzieci niepełnosprawnych słuchowo, wrócili do korzeni.

— Jako jedna z niewielu firm na polskim rynku mamy gotowy materiał dydaktyczny i odpowiednie doświadczenie w realizacji takiego oprogramowania — zapewnia prezes Waldemar Kucharski.

Krzywa rośnie

Rozwój firmy ilustrują jej wyniki finansowe i struktura przychodów. W 2005 r. przychody wyniosły 78 mln zł (w 2004 r. — 43 mln zł), a zysk brutto — 20 mln zł (rok wcześniej — 8 mln zł). Aż 70 proc. przychodów dał rynek krajowy. Prezes spodziewa się w 2006 r. wzrostu na zbliżonym poziomie, ale połowę przychodów miałaby dać sprzedaż za granicę.

O jakości produktów YDP świadczą nie tylko wyniki finansowe. Jej programy otrzymały godło Teraz Polska, Huzara Biznesu w 2003 roku i medal Golden Euro 2006. Dwa razy YDP dostała prestiżową nagrodę Europrix, przyznawaną przez austriackie ministerstwo gospodarki i Komisję Europejską.