Gdy edukacja spotyka rodzinny kapitał

Partnerem publikacji jest Akademia Leona Koźmińskiego
opublikowano: 2025-06-13 15:36

Nie każdy sukces zaczyna się od wielkich pieniędzy. Ale wiele z nich – od wielkich idei. Taką ideą jest właśnie program stypendialny powołany przez Koronea Family Office, wielopokoleniową firmę rodzinną z ponad 37-letnią historią, która połączyła siły z Akademią Leona Koźmińskiego i jej Fundacją Rozwoju, by wspólnie zainwestować w przyszłych liderów biznesu i społeczeństwa. Efektem tej współpracy jest program stypendialny dla utalentowanej młodzieży z Mazowsza, Śląska i Świętokrzyskiego – regionów, z którymi firma jest głęboko związana. To inicjatywa, która – poprzez inwestycję w potencjał młodych ludzi – redefiniuje, czym może być odpowiedzialne przywództwo.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Koronea – firma z wartościami

Koronea Family Office to nie tylko instytucja zarządzająca majątkiem Rodziny Wypychewicz. To firma, która od niemal czterech dekad inwestuje w wybrane branże – przemysł, technologie i startupy – kierując się niezmiennie tymi samymi wartościami: rozwojem, przejrzystością, szacunkiem do ludzi i odpowiedzialnością. Dziś zatrudnia ponad 3 500 osób w 35 krajach i działa na styku biznesu, filantropii i innowacji.

W Koronea mówi się jasno: trwałe inwestycje zaczynają się od ludzi. Dlatego wspiera się tu zarówno liderów rozwiniętych projektów, jak i tych, którzy dopiero wchodzą na swoją ścieżkę – z pomysłem, pasją i potencjałem. Decyzja, by stworzyć program stypendialny, to nie jednorazowy gest, ale element strategicznego myślenia o przyszłości.

- Stypendium to nie prezent. To kredyt zaufania. Dla tych, którzy mają odwagę myśleć inaczej i działać mądrze – podkreśla Michał Wypychewicz, prezes Koronea i absolwent Akademii Leona Koźmińskiego.

Korzenie odpowiedzialności

Decyzja Koronea o zaangażowaniu się w projekt stypendialny nie była przypadkowa. To ważny krok w budowaniu modelu odpowiedzialnego biznesu – takiego, który rozumie swoją rolę w kształtowaniu społecznej przyszłości. Akademia Leona Koźmińskiego, jako uczelnia będąca od lat liderem edukacji biznesowej w regionie, idealnie wpisuje się w te założenia. Obie instytucje łączy spójny system wartości: siła, odwaga, wiarygodność, rozwój i otwartość.

Inicjatywa przyciąga uwagę zarówno założeniami – stypendia obejmą pełne, trzyletnie studia licencjackie dla wybranych osób – ale przede wszystkim autentycznością intencji i transparentnością. Kandydaci, oprócz spełnienia formalnych wymogów rekrutacyjnych, będą musieli przygotować krótkie nagranie, w którym opowiedzą o sobie, swoich ambicjach i celach.

W dobie spadającego zaufania do instytucji publicznych i prywatnych, to właśnie takie partnerstwa – oparte na wartościach i wizji – stanowią fundament, na którym można budować zrównoważoną przyszłość edukacji i społeczeństwa.

Marta Szewczyk-Wypychewicz, dyrektor HR Koronea, prezeska Fundacji Jesteśmy Blisko

Koronea inwestuje dziś nie tylko w rozwój biznesu, ale także w edukację. Co kryje się za tą decyzją?

Ta decyzja dojrzewała w nas przez dłuższy czas. Jako firma obserwujemy nie tylko własne wyniki, ale też otoczenie, w którym funkcjonujemy. Widzimy, że nasz rozwój, jakkolwiek stabilny i dynamiczny, nie powinien być celem samym w sobie. Zysk nie może być jedynym wskaźnikiem sukcesu. Dla nas prawdziwy rozwój odbywa się równolegle z rozwojem ludzi, z budowaniem kapitału społecznego, troską o przyszłość, nie tylko naszą, ale też przyszłość naszych dzieci, pracowników, lokalnych wspólnot.

Koronea to organizacja, która nigdy nie bała się wyzwań. Dla mnie to jasne, że skoro możemy coś zrobić, bo mamy zasoby, doświadczenie, sieć kontaktów, to po prostu powinniśmy.

Dlatego też zdecydowaliśmy się na współpracę z Akademią Leona Koźmińskiego – uczelnią, która, podobnie jak my, patrzy w przyszłość. Akademia to partner otwarty na dialog z biznesem, z ogromnym naciskiem na międzynarodowość, rozwój osobisty i odpowiedzialność społeczną. To środowisko, które nie tylko kształci liderów, ale też inspiruje ich do działania jako świadomych obywateli świata. Wspólnie z tą uczelnią chcemy tworzyć przestrzeń, w której edukacja łączy się z praktyką, a wiedza z wartościami.

Dlaczego to właśnie edukacja stała się obszarem filantropijnego zaangażowania Koronea?

Bo edukacja to klucz do wyrównywania szans, budowania niezależności, do realnej zmiany społecznej. Ta dziedzina wpływa na wszystko: od jakości życia jednostki po poziom innowacyjności całego kraju. Jestem głęboko przekonana, że gdy inwestujemy w czyjeś wykształcenie, to inwestujemy w coś znacznie większego – w jego poczucie sprawczości, w marzenia, w szansę na samodzielne kształtowanie życia.

Obserwując sytuację wielu młodych ludzi, szczególnie tych z mniejszych miejscowości, widzę ogromny potencjał, który często nie zostaje wykorzystany z powodów całkowicie niezależnych od tych osób. To może być brak odpowiednich warunków, brak wsparcia, czasem nawet brak wiary w siebie.

Tam, gdzie jest dostęp do dobrej edukacji, tam zmienia się cała społeczność. Pojawia się więcej inicjatyw, wzrasta zatrudnienie, lokalne firmy mają większe szanse na rozwój. Dlatego uznaliśmy, że właśnie edukacja jest tym obszarem, w którym nasz wpływ może być najbardziej znaczący i trwały.

Ta decyzja ma również głębokie korzenie w działalności naszej Fundacji „Jesteśmy Blisko”, którą założyli 15 lat temu moi teściowie, właściciele Koronea. Od początku przyświecał jej jeden cel: pomagać lokalnie tam, gdzie potrzeby są największe. Dziś edukacja staje się naturalnym rozwinięciem tej misji.

Czy edukację postrzegają państwo także jako odpowiedź na wyzwania przyszłości?

Zdecydowanie tak. To najważniejszy element przygotowania społeczeństwa na nadchodzącą przyszłość. Żyjemy w czasach, w których zmiany zachodzą w niespotykanym dotąd tempie – rynek pracy się przekształca, technologie rozwijają się w zawrotnym tempie, pojawiają się nowe potrzeby kompetencyjne. Nie da się na te zmiany odpowiedzieć bez solidnego systemu edukacyjnego, który nie tylko przekazuje wiedzę, ale też uczy samodzielności, współpracy, krytycznego myślenia.

W naszej firmie dostrzegamy to na co dzień. Nowe pokolenia mają inne oczekiwania, inaczej funkcjonują w zespołach, potrzebują innych form wsparcia. Dlatego wierzymy, że inwestując w edukację, nie tylko pomagamy jednostkom, ale również tworzymy fundament pod przyszłe, lepiej funkcjonujące społeczeństwo.

Dodatkowo wierzę, że edukacja jest także narzędziem odporności społecznej. Pomaga ludziom odnaleźć się w zmianie, zaakceptować ją, a nawet wykorzystać jako szansę. Jeśli młodzi ludzie będą przygotowani do życia w świecie, który się nieustannie zmienia, będą też lepiej przygotowani do jego kształtowania.

Jest więc dla nas edukacja działaniem o charakterze strategicznym, które z czasem przyniesie największy społeczny zwrot.

Czy fakt, że Koronea jest firmą rodzinną, zwiększa poczucie odpowiedzialności za kolejne pokolenia?

To pytanie jest dla mnie bardzo osobiste. Jako firma rodzinna funkcjonujemy inaczej niż korporacje. Dla nas to nie tylko miejsce pracy, ale także historia, dziedzictwo, więzi międzyludzkie. Myślimy o przyszłości w kontekście pokoleń, a nie jednego roku budżetowego. To, co robimy dziś, tworzymy z myślą o tych, którzy przyjdą po nas.

Podczas procesu sukcesji wiele razy zastanawialiśmy się, co tak naprawdę przekazujemy dalej, poza majątkiem, poza strukturą organizacyjną. To było pytanie o wartości. Dla mnie odpowiedzialność społeczna, zaangażowanie, chęć budowania czegoś więcej niż tylko biznesu, to właśnie te wartości, które chciałabym, aby pozostały w DNA Koronea na długie lata.

Nasze działania filantropijne, jak ten projekt edukacyjny, są więc nie tylko wyrazem troski o tu i teraz. Są częścią naszej odpowiedzialności za przyszłość, zarówno firmy, jak i społeczności, które z nami współpracują. Cieszy mnie, że możemy łączyć profesjonalizm z wrażliwością. To rzadkie, ale niezwykle potrzebne połączenie.

Na jakich zasadach będzie odbywać się rekrutacja do programu? Co będzie kluczowe przy wyborze stypendystów?

Naszym celem jest stworzenie programu, który naprawdę wyłapie potencjał. Także tam, gdzie nie jest on oczywisty. Dlatego zależy nam, by rekrutacja była dostępna i zrozumiała, nawet dla osób, które nigdy wcześniej nie miały styczności z takimi inicjatywami. Nie interesują nas wyłącznie najlepsze oceny czy nagrody. Bardziej liczy się dla nas determinacja, otwartość, chęć zmiany swojego życia i wpływania na otoczenie.

Proces rekrutacyjny będzie się składał z kilku etapów. Pierwszy to formularz zgłoszeniowy – prosty, ale zaprojektowany tak, by pomógł kandydatom wyrazić siebie. Kolejnym krokiem będzie esej motywacyjny, w którym kandydaci będą mogli opowiedzieć swoją historię, napisać o planach i wartościach. W kolejnym etapie przewidujemy rozmowy, jednak nie w formie klasycznej rekrutacji, a raczej partnerskiej rozmowy z mentorami.

Chcemy, by stypendyści nie tylko korzystali z programu, ale też byli jego współtwórcami, inspirowali innych, wracali do Fundacji jako mentorzy, liderzy, ambasadorzy. Dlatego tak bardzo zależy nam na budowaniu relacji, a nie tylko rozdysponowaniu środków.

Ten program to coś więcej niż jednorazowa pomoc. To inwestycja w ludzi, ich historie, w przyszłość, której jeszcze nie znamy, ale którą chcemy aktywnie współtworzyć.

Dr Sylwia Hałas-Dej, prezeska Fundacji Rozwoju Akademii Leona Koźmińskiego, dziekan Koźmiński Executive Business School

Co sprawiło, że współpraca z Koronea była możliwa i tak naturalna?

Wszystko zaczęło się od rozmowy – prostej, ale bardzo szczerej. Połączyło nas przekonanie, że edukacja to nie system, lecz misja. Kiedy spotykają się dwa podmioty, które dzielą te same wartości – zaufanie, odpowiedzialność, wiarę w rozwój – wiele staje się możliwe. Udało nam się stworzyć coś więcej niż program stypendialny – zbudowaliśmy przestrzeń dla nowego modelu edukacyjnej odpowiedzialności: osadzonego lokalnie, ale myślącego w kategoriach globalnych wyzwań.

Koronea to pierwszy rodzinny fundator stypendiów w Akademii Leona Koźmińskiego. Jakie znaczenie ma ta współpraca z perspektywy uczelni?

To moment symboliczny – i nie tylko dla Akademii Leona Koźmińskiego. To sygnał dla całego środowiska edukacyjnego, że biznes rodzinny, jeśli tylko kieruje się wartościami, może współtworzyć edukację na nowym poziomie. Koronea nie tylko zna ten świat – bo sama się z niego wywodzi – ale też rozumie, jak go odpowiedzialnie kształtować. Razem tworzymy opowieść o odwadze, odpowiedzialności i inwestycji w przyszłość – nie tylko młodych ludzi, ale całego społeczeństwa.

Czy myślą państwo o rozwinięciu modelu współpracy z biznesem?

Akademia Leona Koźmińskiego od lat buduje silne i trwałe relacje ze światem biznesu – nie tylko poprzez współpracę merytoryczną, ale również dzięki realnemu wsparciu ze strony mecenasa uczelni, sponsorów strategicznych oraz sponsora wspierającego. Jesteśmy pierwszą uczelnią w polskim środowisku akademickim, która powołała kapitał żelazny – fundusz, którego celem jest długoterminowe inwestowanie środków, a zyski z tych inwestycji przeznaczane są m.in. na wspieranie uzdolnionej młodzieży i rozwój inicjatyw edukacyjnych. Współpraca z Koronea doskonale wpisuje się w tę wizję i daje przykład współpracy nowej generacji. Wierzę, że model, który wspólnie wypracowaliśmy, stanie się inspiracją dla innych firm rodzinnych i liderów biznesu. To nie tylko wsparcie edukacji – to budowanie wspólnoty wartości i zrównoważonej przyszłości.