Czytasz dzięki

Gdy odwołujesz imprezę przez koronawirusa

opublikowano: 17-03-2020, 22:00

Organizatorzy wydarzeń, którzy wcześniej kupili odpowiednią polisę, mogą liczyć na odszkodowania. Teraz o zabezpieczenie będzie trudno

Polisy od ognia i innych żywiołów lata temu chroniły na wypadek powodzi. Kiedy jednak w 1997 r. obfite deszcze sprawiły, że pod wodą znalazła się spora część południowej i zachodniej Polski, a szkody sięgnęły 3,5 mld USD, ubezpieczyciele zaczęli stronić od takich umów.

Decyzja wojewody śląskiego z końca lutego o zakazie udziału
publiczności w międzynarodowej imprezie Intel Extreme Masters w katowickim
Spodku wywołała protest. Z problemem odwołania wydarzeń spotkało się wiele
firm. Jeśli były ubezpieczone na tę okoliczność, mogą dostać odszkodowanie.
Zobacz więcej

BEZ PUBLICZNOŚCI:

Decyzja wojewody śląskiego z końca lutego o zakazie udziału publiczności w międzynarodowej imprezie Intel Extreme Masters w katowickim Spodku wywołała protest. Z problemem odwołania wydarzeń spotkało się wiele firm. Jeśli były ubezpieczone na tę okoliczność, mogą dostać odszkodowanie. Fot. Forum

Ryzyko nieubezpieczalne

Dzisiaj trudno znaleźć powódź w podstawowym wariancie polisy od ognia i innych zdarzeń losowych, szczególnie na terenach, na których miała miejsce lub jest wysokie ryzyko jej wystąpienia. O klauzulę włączającą to ryzyko trzeba dopytać, ale tam, gdzie taka ochrona byłaby najbardziej pożądana, szanse na jej uzyskanie są marne. Podobny mechanizm może zadziałać w przypadku koronawirusa.

— Żadne polisy nie wyłączały dotychczas szkód związanych z wirusem COVID-19, bo do grudnia 2019 r., kiedy na świecie trwał sezon odnowień rachunków ubezpieczeniowych, ryzyko nie istniało. Oferty ubezpieczycieli składane obecnie zawierają już takie wyłączenie. Przypuszczam, że na pewien czas COVID-19 zostanie wpisany do żelaznego katalogu wyłączeń w warunkach ubezpieczeń, obok HIV, choroby szalonych krów i azbestu — mówi Konrad Drzewicki, kierownik działu ubezpieczeń OC w firmie brokerskiej Marsh Polska.

Ale nie tylko dlatego ubezpieczenie na wypadek COVID-19 jest obecnie niemożliwe. Generalnie ubezpieczyciele nie zapewniają ochrony w przypadku ryzyka, które się już zmaterializowało.

— Stan pandemii został ogłoszony. Zgodnie z zasadami rynku ubezpieczeń i przepisami zawartymi w Kodeksie cywilnym umowa może obejmować tylko zdarzenia przyszłe i niepewne oraz ryzyko, które nie ziściło się w momencie podpisywania umowy — przyznaje Łukasz Zoń, prezes Stowarzyszenia Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych (SPBUiR).

— Natomiast w percepcji ubezpieczycieli szkoda związana z koronawirusem jest dziś wręcz pewna, a zatem nieubezpieczalna — wtóruje mu Miłosz Ośmiński, dyrektor ds. dystrybucji strategicznej w firmie STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi.

Odwołane imprezy

Problem koronawirusa mocno uderzył m.in. w organizatorów imprez, którzy decyzją rząduzostali zmuszeni do odwołania zaplanowanych wydarzeń. Wciąż mogą liczyć na odszkodowania, o ile wcześniej pomyśleli o odpowiednim ubezpieczeniu.

— Jeśli do odwołania imprezy dojdzie z przyczyn niezależnych od organizatora, ci, którzy mają odpowiednią polisę, mogą otrzymać refundację poniesionych kosztów przygotowania wydarzenia i wypłatę pieniędzy potrzebnych na zwrot gotówki, choćby za sprzedane bilety. Przyczyny niezależne stanowią bardzo szerokie spektrum zdarzeń, a wybuch epidemii choroby zakaźnej najczęściej się do nich zalicza, choć nie zawsze — mówi Miłosz Ośmiński.

W specjalistycznych ubezpieczeniach imprez i wydarzeń kulturalnych, mających chronić organizatora przed skutkami finansowymi różnych nieprzewidzianych zdarzeń, ryzyko rozprzestrzeniania chorób zakaźnych mogło bowiem wymagać odpowiedniego rozszerzenia. Zwykle warunki takich polis są negocjowane indywidualnie.

— Biorąc pod uwagę działania podejmowane przez rynek ubezpieczeń w związku z epidemią koronawirusa nie spodziewam się odmów wypłat odszkodowań w sytuacji, gdy impreza została anulowana na mocy decyzji administracyjnej na poziomie samorządowym bądź krajowym. Część umów może nakładać na ubezpieczonego obowiązek przełożenia wydarzenia na inny termin albo przeniesienia w inne miejsce, żeby zminimalizować straty — mówi Łukasz Zoń.

W związku z odwołanymi imprezami masowymi ubezpieczyciele poniosą spore straty.

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Tego rodzaju imprezy są planowane i ubezpieczane znacznie wcześniej, a warunki ochrony negocjowane indywidualnie i odbiegają od standardowych. Reakcja rynków ubezpieczeniowych w przypadku dużych wypłat w 2020 r. i jej wpływ na rynki reasekuracyjne jest trudna do przewidzenia. Nie ma szacunków co do tego, jak duży portfel umów może zostać dotknięty ryzykiem związanym z zarażeniem konronawirusem, zarówno w zakresie odwołania imprez, jak i innych rodzajów ubezpieczeń — mówi Konrad Drzewicki.

Ryzyko OC

Jeśli chodzi o odpowiedzialność cywilną, obowiązkowe polisy OC dla organizatorów imprez masowych generalnie powinny chronić na wypadek zarażenia koronawirusem.

— Katalogu szkód w przypadku tej polisy nie można umownie ograniczyć. Dlatego jedyne wyłączenia ochrony, jakie mogą mieć zastosowanie, to te wymienione w ust. 2 Rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie OC organizatorów imprez masowych, czyli szkody rzeczowe wyrządzone osobom bliskim, polegające na zapłacie kar umownych i powstałe wskutek działań wojennych. Brak wśród nich choroby zakaźnej należałoby interpretować jako element objęty zakresem ochrony obowiązkowego ubezpieczenia OC organizatora imprezy masowej — mówi Marcin Amrosz, samodzielny specjalista ds. oceny ryzyka w AXA.

— Jednak organizacja imprezy w momencie rosnącego ryzyka rozprzestrzenienia choroby zakaźnej może być poczytana za rażące niedbalstwo lub umyślne działanie, a w takich przypadkach może nastąpić odmowa wypłaty odszkodowania, co wynika wprost z bezwzględnie obowiązującego art. 827 § 1 Kodeksu cywilnego. Choroby zakaźne są wyłączone także w dobrowolnych ogólnych ubezpieczeniach OC. Można wykupić odpowiednie rozszerzenie tej ochrony, ale nie obejmuje ono chorób zakaźnych, o których istnieniu w chwili zawierania umowy ubezpieczony wiedział — mówi Łukasz Zoń.

Jak to udowodnić

Generalnie niełatwo udowodnić odpowiedzialność za szkodę organizatora imprezy masowej, szczególnie w przypadku koronawirusa. Co prawda organizator imprezy odpowiada za bezpieczeństwo jej uczestników, jeżeli jednak ktoś w jej trakcie dozna szkody, powinien wykazać winę po stronie organizatora. Można sobie wyobrazić np. zarzut niedostatecznego zabezpieczenia imprezy i tym samym dopuszczenia do udziału w niej osób już zakażonych koronawirusem, których obecność przyczyni się do kolejnych zarażeń.

— Jednak zgodnie z prawem obowiązek zabezpieczenia imprezy masowej spoczywa nie tylko na organizatorze, ale też na podmiotach administracji państwowej i odpowiednich służbach, m.in. porządkowych i sanitarnych. Tym samym organizator będzie mógł próbować uwolnić się od odpowiedzialności, powołując się na fakt, że szczegółowy plan zabezpieczenia wydarzenia, jaki przedstawił wójtowi, burmistrzowi lub prezydentowi miasta, ubiegając się o zezwolenie w trybie administracyjnym, nie skutkował wydaniem przez nich decyzji odmownej — tłumaczy Marcin Amrosz.

Dodaje, że ze względu na łatwość, z jaką obecnie rozprzestrzenia się wirus, poszkodowany miałby problem z udowodnieniem, że jego organizm został zainfekowany akurat w trakcie trwania kilkugodzinnego wydarzenia, zwłaszcza że zgodnie z aktualnymi danymi inkubacja koronawirusa trwa kilka dni, a w skrajnych przypadkach może przedłużyć się nawet do 24 dni. Z tego samego powodu trudności sprawiłoby wykazanie, że w trakcie wydarzenia na imprezie przebywały osoby będące nosicielami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy