Po niedoszłym mariażu z Polpharmą Węgrzy mają dość akwizycji w Polsce. Ale i tak chcą urosnąć o 50 proc.
Gedeona Richtera, dużego węgierskiego koncernu farmaceutycznego i niedoszłego partnera Polpharmy Jerzego Staraka, nie zobaczymy w prywatyzacji kolejnych Polf, które Polski Holding Farmaceutyczny planuje na najbliższe miesiące. Taką deklarację składa Erik Bogsch, dyrektor zarządzający Gedeona Richtera (GR). Węgrzy nie kryją żalu, że mariaż z Polpharmą się nie powiódł.
— To był biznes, na którym mogły skorzystać obie strony, a przede wszystkim Polpharma, która zrywając umowę straciła swoją historyczną szansę. Szkoda, że się nie udało, po pierwsze, dlatego, że między naszymi firmami dostrzegaliśmy liczne synergie, a po drugie, dlatego, że podczas długich negocjacji poznaliśmy ludzi z Polpharmy, których oceniamy bardzo wysoko — mówi Erik Bogsch.
Zerwana umowa trafiła do arbitrażu, przed którym Gedeon domaga się od Polpharmy wysokiego odszkodowania. O powrocie do negocjacji Węgrzy nawet nie chcą słyszeć.
— Nie ma takiej możliwości. To sprawa zamknięta raz na zawsze — ucina Erik Bogsch.
Nie mają również w planach innych akwizycji w Polsce.
— Przynajmniej nie w dającej się przewidzieć przyszłości. Pobieżna analiza dostępnych projektów — nie tylko polskich — wykazała, że najlepszą ścieżką dla nas będzie rozwój organiczny. Polfy przeznaczone do prywatyzacji nie są dla nas atrakcyjne, bo to głównie moce produkcyjne, z których nadmiarem boryka się cała Europa. W ich portfelach produktowych nie ma preparatów, które dla nas byłyby warte akwizycji — dodaje dyrektor GR.
Firma planuje zwiększyć udział w polskim rynku leków do 3 proc. w perspektywie 3-4 lat. Żeby tego dokonać, musi zwiększyć sprzedaż o ponad 50 proc. Tej strategii Węgrzy podporządkowali zmiany organizacyjne w grupie. Należąca do nich Polfa Grodzisk zmieniła niedawno nazwę na markę właściciela. Zmieni się też profil produkcji.
— Poszczególne zakłady produkcyjne w ramach grupy będą specjalizowały się w konkretnych produktach, których nie będziemy wytwarzać nigdzie indziej. To oznacza, że wzrośnie produkcja eksportowa zakładów w Grodzisku — mówi Erik Bogsch.
Gedeon ma w planach wprowadzanie na polski rynek nowych produktów we wszystkich grupach terapeutycznych, w których się specjalizuje.
— Najważniejsze dla nas segmenty rynku to ginekologia, schorzenia centralnego układu nerwowego, kardiologia i onkologia. Zamierzamy wprowadzać na polski rynek 7-9 nowych produktów rocznie — zapowiada przedstawiciel GR.