Właściciel Idea Banku Ukraina w pierwszych dniach marca miał sfinalizować wyjście z biznesu w Ukrainie, ale wybuchła wojna, która na długi czas przekreśla możliwość zawarcia transakcji sprzedaży. Bank stopniowo powraca do kredytowania na terenach, gdzie jest to możliwe ze względów bezpieczeństwa. Przyciąga też nowe depozyty.
- Wchodziliśmy w ten rok z podpisaną transakcją sprzedaży aktywów ukraińskich. Mieliśmy już spełnione niemal wszystkie warunki, łącznie ze zgodą urzędu antymonopolowego. Czekaliśmy tylko na zgodę Banku Narodowego Ukrainy i spodziewaliśmy się jej w pierwszych dniach marca. 24 lutego zdarzyło się to, co nam całą transakcję przekreśliło. Musieliśmy przełączyć się w inny tryb – jesteśmy właścicielem banku w kraju, w którym trwa wojna – mówi Piotr Kaczmarek, prezes Getin Holdingu.
Obecnie bank funkcjonuje prawie normalnie. Udało się odbudować pozycję płynnościową dzięki zaufaniu klientów i napływowi depozytów. Bank zredukował koszty o ok. 40 proc., dostosowując je do skali działalności. Jego klienci mogą korzystać z 67 oddziałów, co stanowi ok. 87 proc. sieci sprzedaży.
Bank od wielu lat prowadzi biznes w Ukrainie, oferując pożyczki gotówkowe i karty kredytowe. Rentowność sięga ok. 50 proc., przy koszcie ryzyka na poziomie 10-15 proc. jeszcze przed wybuchem wojny. Przewidywany koszt ryzyka dla kredytów udzielonych w ostatnich miesiącach to 8-10 proc.
- Mamy doświadczenie w kredytowaniu w warunkach wojennych, bo od 8 lat w jakimś stopniu mamy w Ukrainie sytuację wojenną. Zasięg terytorialny akcji kredytowej jest mniejszy, bo jesteśmy dużo bardziej selektywni, ale bank zaczyna zarabiać. Finansujemy bardzo bazowe potrzeby ludzkie, które będą aktualne w każdej sytuacji makro. Jeżeli sytuacja wojenna nie będzie się rozwijać w katastroficznym scenariuszu, to bank może w tym otoczeniu funkcjonować zawsze - zapewnia prezes.
W pierwszym półroczu bank sprzedał kredyty na poziomie ok. 35 proc. sprzedaży w analogicznym okresie 2021 r. Jak zapewnia prezes, obecnie może zwiększać akcję kredytową, bo ma ponad 500 mln hrywien nadpłynności. Planuje sprzedawać kredyty o wartości ok. 150 mln hrywien miesięcznie.
– Sentyment do Polski sprawia, że staliśmy się bankiem pierwszego wyboru. Klienci lokują u nas pieniądze, a kredytujemy nie tak dużo jak kiedyś - mówi prezes.

Główny cel to dezinwestycje
Getin Holding od kilku kwartałów pracuje nad wyjściem z kolejnych inwestycji kapitałowych, a Idea Bank Ukraina miał być ostatnim aktywem w tym procesie. Celem dezinwestycji jest zwrot środków akcjonariuszom. Głównym jest Leszek Czarnecki. Holding sprzedał w 2021 r. cztery spółki wchodzące w skład aktywów rumuńskich – m.in. Idea Bank Rumunia i Idea Leasing Rumunia za równowartość ok. 199 mln zł. Rok wcześniej pod młotek poszła rosyjska spółka leasingowa Carcade za równowartość prawie 160 mln zł.
W pierwszym półroczu 2022 holding sprzedał większościowy pakiet (51,25 proc.) akcji MW Trade, spółki specjalizującej się w usługach finansowych dla podmiotów działających na rynku medycznym. Drugą transakcją była sprzedaż 7,46 proc. akcji TU Europa za 70,42 mln zł. Była ona powiązana z pierwotną transakcją zbycia akcji spółki ponad 10 lat temu.
- To była transakcja, w której częścią struktury było zobowiązanie do długookresowej współpracy i osiągania określonych wyników z tej współpracy, a w przypadku ich braku – wysokich kar. Przez te 10 lat sytuacja grupy znacząco się zmieniła i ta umowa stała się dość uciążliwa i mało perspektywiczna, więc dokonanie tej transakcji zapisujemy po stronie sukcesów spółki – mówi Piotr Kaczmarek.
Efektem namacalnym tych dwóch transakcji był wpływ ponad 100 mln zł na konto Getin Holdingu.
Getin Holding planuje, że w grudniu wypłaci dywidendę wysokości blisko 190 mln zł. Będzie to możliwe dzięki zarejestrowanemu już obniżeniu kapitału zakładowego poprzez zmniejszenie wartości nominalnej akcji o 3,90 zł do 0,10 zł.
Ze sprzedażą biznesu na Ukrainie spółka jeszcze będzie musiała zaczekać. Na razie musiała dokonać ponad 230 mln zł odpisu z powodu utraty wartości aktywów.
