Giełda ma już 16 lat

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 16-04-2007, 00:00

Rozmach szesnastolatki imponuje. Nie wolno jej jednak spocząć na laurach. Wyzwań jest bowiem nie mniej niż sukcesów.

Giełda Rynek kończy kolejny rok w świetnej formie. Oby tak dalej.

Rozmach szesnastolatki imponuje. Nie wolno jej jednak spocząć na laurach. Wyzwań jest bowiem nie mniej niż sukcesów.

GPW żegna szesnasty rok działalności tak samo, jak go zaczęła — od rekordów indeksów. W tym roku padło ich w sumie 137. Kolejne miesiące przynoszą też najwyższe w historii obroty. Tylko od stycznia do marca wartość handlu przekroczyła poziom z całego 2004 r. Rynkiem nie zachwiała więc pierwsza w historii wymiana władz, do której doszło tuż po jubileuszu piętnastolecia.

— Udało się stworzyć sprawny rynek giełdowy, symbol transformacji. Teraz trzeba go przekształcić w ważny instrument wzrostu gospodarczego. Istotne będzie też przejście z wymiaru lokalnego do międzynarodowego — ocenia Ludwik Sobolewski, prezes GPW.

Zadowoleni, co jasne, patrząc na kursy, są inwestorzy.

— Nasza giełda jest coraz lepiej postrzegana przez zagranicznych inwestorów indywidualnych. Obcokrajowcy coraz częściej pytają o GPW — mówi Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Trwa boom na rynku IPO, najaktywniejszy w regionie. Od roku na GPW pojawiło się 52 debiutantów, a liczba spółek giełdowych zbliża się do 300.

— Rozwój rynku w kilku ostatnich latach przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. W tym roku zadebiutować chce ponad sto spółek. Byłby to absolutny rekord — podkreśla Tomasz Bardziłowski, prezes CA IB Securities.

Otwierany alternatywny Nowy Rynek, konkurent londyńskiego AIM, może jeszcze zwiększyć liczbę debiutantów. Na rynku IPO drobni inwestorzy zarabiają jednak niewiele, bo problemem pozostają redukcje zapisów. Brakuje prywatyzacji dużych firm.

— W dużej mierze decyduje o tym pasywna strategia prywatyzacyjna rządu. Z korzyścią dla rynku byłoby też sprywatyzowanie i upublicznienie samej giełdy — podkreśla Mirosław Saj, analityk BM BISE.

Minister skarbu w styczniu przedstawił projekt prywatyzacji GPW, ale spotkał się on ze sceptycznym przyjęciem rynku i Komisji Europejskiej.

Specjaliści dostrzegają też inne wyzwania.

— Brakuje krótkiej sprzedaży, co hamuje rozwój instrumentów pochodnych i zwiększa spekulacje na niepłynnych walorach — narzeka Tomasz Bardziłowski.

— Nie do końca dobrze chronione są prawa inwestorów indywidualnych — dodaje Jarosław Dominiak.

Czekamy na międzynarodową ekspansję i następcę Warsetu. Jego awarię śmiało można określić wpadką roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu