Giełda należała do europejskich słabeuszy

Robert Kurowski
opublikowano: 11-05-2007, 00:00

Trzeci raz w tym tygodniu na rynku akcji GPW doszło do przeceny. To wskazuje, że potencjał indeksów do bicia nowych rekordów jest znacznie ograniczony. Przynajmniej krótkoterminowo. Pozytywny przebieg notowań dzień wcześniej na Wall Street spowodował jedynie krótkotrwałą zwyżkę na otwarciu, gdy WIG20 wzrósł maksymalnie o 0,3 proc. W kolejnych godzinach przeważała już podaż, a pod koniec dnia ponad trzy czwarte notowanych walorów traciło na wartości. GPW należała w czwartek do najsłabszych rynków w Europie. Na dodatek zniżka WIG20 silnie kontrastowała z zyskującą po południu ponad 1 proc. giełdą w Budapeszcie.

Sektor finansowy należał do najsłabszych na GPW. Inwestorzy realizowali zyski z bankowych akcji. W przypadku Pekao (-3,82 proc.) sytuacji tej nie zmieniła publikacja dobrych wyników z pierwszego kwartału. Dodać do tego należy spadek ceny KGHM (-4,02 proc.), co przesądziło o trendzie spadkowym indeksu. Czynnikiem który pozwala w miarę spokojnie podejść do wyników ostatniej sesji, jest umiarkowany obrót na WIG20, który wyniósł 874 mln zł.

Znacznie wyższy poziom wymiany wystąpił w przypadku pozostałych spółek, gdzie doszło do kilku interesujących zmian w wycenie rynkowej. Najbardziej przecenione zostały walory NFI Progress (-25,65 proc.) i Zachodniego (-23,49 proc.) po ujawnieniu szczegółów zakupu projektów deweloperskich tych funduszy przez Polnord (-1,61 proc.), który odbędzie się w drodze objęcia akcji nowej emisji. Entuzjastycznie przyjęto natomiast podwyższoną o 31 proc. prognozę wyniku netto Ciechu (+14,52 proc.) oraz zamiar skarbu państwa. Rząd chce zwiększyć udziały w tej spółce w zamian za walory Puław, KGHM, Ruchu i Kopeksu, które zostaną przekazane Kompanii Węglowej. Na GPW odbył się także kolejny udany debiut. Do notowań weszły akcje i PDA spółki Radpol. Na zamknięciu walory te wyceniano odpowiednio o 30,15 proc. i 29,41 proc. wyżej od ceny emisyjnej.

Niejednoznaczne dane makro, czyli mała liczba wniosków o zasiłek i wzrost deficytu handlowego, spowodowały, że na otwarciu w USA indeksy traciły na wartości. W związku z tym przed fixingiem WIG20 i WIG notowały dzienne minima. Na zamknięciu sytuacja nieznacznie się poprawiła i wskaźniki te zniżkowały odpowiednio o 1,4 i 1,32 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Kurowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu