Giełda nie może być przypadkiem

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 11-06-2007, 00:00

Wystarczy zrobić osiem kroków, by wkroczyć na warszawski parkiet. Te osiem kroków zabiera jednak zwykle kilka miesięcy.

oferty publiczne Krótki poradnik dla przyszłego emitenta

Wystarczy zrobić osiem kroków, by wkroczyć na warszawski parkiet. Te osiem kroków zabiera jednak zwykle kilka miesięcy.

Spółka planująca debiut na giełdzie powinna być przygotowana pod względem fundamentalnym na taki krok. Oznacza to odpowiednią skalę i rentowność biznesu, stabilną sytuację rynkową, uporządkowane kwestie prawne, formalne i właścicielskie. Im lepiej to wszystko jest przygotowane, tym sprawniej przebiega cały proces tak zwanej pierwszej oferty publicznej (Initial Public Offering — IPO).

— Proces wprowadzania spółki na giełdę trwa zazwyczaj od pięciu do dziewięciu miesięcy. Wszystko zależy od struktury organizacyjnej firmy, jej finansów oraz samych ludzi. Ale nawet duże oferty można przeprowadzać w szybkim tempie. Determinacja akcjonariuszy, zarządu i nasza sprawiła, że tak dużą ofertę jak Dom Development udało nam się uplasować w ciągu pięciu miesięcy. To bardzo dobry wynik — przyznaje Jacek Radziwilski, dyrektor zarządzający CDM Pekao.

Prospekt emisyjny

Ale zacznijmy od początku. Potencjalny debiutant musi pamiętać, że wejść na Giełdę Papierów Wartościowych może jedynie podmiot będący spółką akcyjną. Nie oznacza to jednak zamknięcia drogi na giełdę dla przedsiębiorstw posiadających inną formę prawną. W tym przypadku właściciele firmy muszą przekształcić ją w spółkę akcyjną bądź też zawiązać taką spółkę, wnosząc do niej majątek przedsiębiorstwa.

Kolejny ruch powinni wykonać akcjonariusze. Walne zgromadzenie powinno podjąć uchwałę o ofercie publicznej akcji spółki, ich dematerializacji oraz ubieganiu się o ich dopuszczenie do obrotu na rynku regulowanym. Konsekwencją tej decyzji jest konieczność sporządzenia odpowiedniego dokumentu informacyjnego (prospektu emisyjnego lub memorandum informacyjnego).

— To bardzo ważny dokument dla dalszych losów oferty. Dlatego jego powstanie pochłania około dwóch miesięcy intensywnej pracy — ocenia Robert Kwiatkowski, szef zespołu nowych rynków i emitentów GPW.

Nieodzowne jest nawiązanie współpracy z biegłym rewidentem i biurem maklerskim. Pierwsza z instytucji będzie miała za zadanie zbadać sprawozdania finansowe spółki i przekształci je tak, aby sprawozdania z poszczególnych lat były porównywalne. Broker natomiast będzie pełnić funkcję oferującego akcje spółki w ofercie publicznej. W zależności od indywidualnych potrzeb emitenta możliwe jest też angażowanie doradców prawnych oraz finansowych.

Następny krok to złożenie do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) roboczej wersji prospektu emisyjnego. Komisja po przekazaniu emitentowi ewentualnych uwag do prospektu oraz ich uwzględnieniu przez spółkę w ostatecznej wersji dokumentu podejmuje decyzję w kwestii zatwierdzenia prospektu emisyjnego.

Jeszcze przed rozpoczęciem oferty publicznej emitent jest obowiązany do zawarcia z Krajowym Depozytem Papierów Wartościowych umowy, której przedmiotem jest rejestracja akcji w tej jedynej w Polsce instytucji uprawnionej do pełnienia funkcji depozytowo-rozliczeniowych na publicznym rynku papierów wartościowych.

Chcemy na giełdę

Wreszcie czas na przeprowadzenie oferty publicznej. W okresie pomiędzy przydziałem akcji nowej emisji a ich rejestracją możliwy jest na giełdzie obrót prawami do akcji (PDA). Po zakończeniu oferty spółka składa wniosek o dopuszczenie do obrotu giełdowego akcji (oraz ewentualnie praw do akcji nowej emisji) — na rynek podstawowy lub równoległy. Wniosek ten jest rozpatrywany na posiedzeniu zarządu Giełdy Papierów Wartościowych. Do wniosku należy dołączyć między innymi ostateczną wersję prospektu emisyjnego, uwzględniającą wszystkie zalecenia zgłoszone w toku postępowania przed KNF.

Po zdeponowaniu wszystkich akcji wprowadzanych do obrotu w Krajowym Depozycie, zakończeniu publicznej oferty oraz rejestracji akcji nowej emisji przez sąd spółka składa do zarządu giełdy wniosek o wprowadzenie akcji do obrotu na rynku podstawowym lub równoległym. Zarząd giełdy określa m.in. system notowań, a także datę sesji giełdowej, na której nastąpi pierwsze notowanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu