Rynek akcji od rana czekał na wyniki Pekao SA. Bank bardzo długo zwlekał z publikacją, ale nikogo nie zaskoczył. W 2002 roku zarobił na czysto 801,7 mln zł.
To nie był najlepszy rok dla Pekao SA. Zarząd banku trzykrotnie dokonywał korekt prognozy zysku netto, która zjechała z 1,4 mld zł do 800 mln zł. Gorsze wyniki tłumaczono koniecznością utworzenia 1,3 mld zł rezerw netto.
Mimo to bank uzyskał zwrot z kapitału (ROE) na poziomie około 11,8 proc. Udało mu się także ograniczyć koszty. Współczynnik kosztów do dochodów wynosi 44 proc. i jest marzeniem dla konkurencji.
Gorszy wynik niż w ubiegłym roku zarząd Pekao SA postanowił zrekompensować inwestorom dywidendą. Będzie ona wyższa od wypłacanej przed rokiem o 38 groszy i wyniesie 4,18 zł.
W Polsce trudno raczej o firmy, które zarabiają na czysto 800 mln zł rocznie. Jednak osiągnięty przez Pekao SA rezultat nie jest najlepszy w sektorze. Lepszy wynik w ubiegłym roku uzyskał PKO BP, który zarobił nieco ponad 1 mld zł. Giełdowi konkurenci Pekao SA — Kredyt Bankowi i BRE Bankowi — w ubiegłym roku zanotowali bardzo poważne wpadki. Strata pierwszego z nich przekroczyła 300 mln zł. Wszystko wskazuje na to, że wynik drugiego z nich będzie podobny.
— Analitycy i inwestorzy zastanawiają się, czy w tym roku Pekao SA upora się z problemami. Jeśli nadal będzie wykazywał nowe rezerwy, malejące wpływy, a na dodatek nastąpi wzrost kosztów, to rynek znajdzie sobie innego lidera. Niewykluczone, że będzie nim coraz lepszy ING BSK — mówi Andrzej Powierża, analityk DI BRE Banku.
Na razie o status lidera giełdowego sektora finansowego stara się Bank Zachodni WBK. To ostatnio ulubieniec analityków i inwestorów.
— Spodziewam się, że BZ WBK uzyska w IV kwartale jeszcze lepszy rezultat niż w poprzednich. Oczekuję, że w tym roku BZ WBK nadal będzie poprawiał wyniki — mówi Andrzej Powierża.
Jego zdaniem, nie powinien także rozczarować BPH PBK. Wyniki tej spółki nie będą oszałamiające, ale rynek jest na to przygotowany. BPH PBK w tym roku może dołączyć do grona liderów sektora. Najtrudniejsze do przewidzenia są rezultaty BHW, choć nikt nie spodziewa się tu wielkich problemów.
— To będzie natomiast przełomowy rok dla Millennium Banku (niegdyś BIG BG). Jeśli samodzielnie zwiększy przychody i ograniczy koszty, jego wycena się poprawi. Obecne rezultaty spółka zawdzięcza bowiem zyskom PZU, w którym ma udziały, a nie efektom własnej restrukturyzacji — mówi Andrzej Powierża.
Okiem eksperta
Myślę, że ten rok będzie lepszy i dla Pekao SA, i dla całego sektora. Wszystko jednak zależy od gospodarki. Jeśli ruszy, to wzrośnie popyt konsumpcyjny, co z kolei przełoży się na wzrost akcji kredytowej. Poprawi się także sytuacja przedsiębiorstw, co wpłynie na zmniejszenie złych długów. Banki będą więc mogły uwolnić część rezerw, a przynajmniej nie będą musiały tworzyć nowych. Powinno to pozytywnie wpłynąć na wyniki banków w 2002 r.
Grzegorz Zawada analityk Erste
Okiem eksperta
Inwestorzy uwierzyli zarządowi Pekao SA. Byli przekonani, że bank jest konserwatywny i prowadzi ostrożną politykę kredytową. Okazało się jednak, że bank jest zaangażowany w nierentowne przedsięwzięcia. Pekao SA stał się więc przeciwieństwem wyjątkowo ostrożnego BZ WBK. Jestem przekonany, że BZ WBK pokaże dobry wynik i ujawni ROE na poziomie 12 proc. Dobrych wiadomości oczekuję też od BH i ING BSK.
Marcin Materna analityk DM Millennium