Głośne przypadki niesłusznych aresztowań

DT
opublikowano: 23-01-2012, 00:00

ROMAN KLUSKA

były prezes i założyciel Optimusa

Aresztowany w spektakularny sposób w 2002 r. pod zarzutem wyłudzenia przez Optimusa 30 mln zł podatku VAT. Wyszedł z aresztu po dwóch dniach. Musiał jednak wpłacić rekordową w historii polskiego sądownictwa kaucję: 8 mln zł. Pod koniec 2003 r. NSA uchylił wszystkie decyzje fiskusa wobec Optimusa, a w konsekwencji prokuratura umorzyła śledztwo przeciwko Romanowi Klusce i innym członkom zarządu z powodu braku przestępstwa. Ostatecznie sąd za niesłuszne zatrzymanie przyznał Klusce odszkodowanie wysokości… 5 tys. zł.

KRZYSZTOF PIOTROWSKI

były prezes Stoczni Szczecińskiej Porta Holding

Trafił za kratki w 2002 r. razem z kilkoma innymiczłonkami zarządu spółki po tym, jak prokuratura uznała, że do związanej z nimi Grupy Przemysłowej wyprowadzili ze stoczni ponad 60 mln zł. W 2008 r. szczeciński Sąd Okręgowy wszystkich uniewinnił, a dwa lata później Sąd Najwyższy oddalił wniosek prokuratury o kasację wyroku. W 2011 r. ruszył proces w którym byli prezesi domagają się odszkodowania i zadośćuczynienia za działania wymiaru sprawiedliwości. Krzysztof Piotrowski za dwa miesiące spędzone w areszcie i związane z tym załamanie kariery domaga się około 1,5 mln zł.

WITOLD SZYBOWSKI

były największy udziałowiec Polmozbytu Kraków

W 2003 r. został aresztowany razem z członkami zarządu i rady nadzorczej (łącznie 11 osób) pod zarzutem wyprowadzania pieniędzy z prywatyzowanej spółki. Prokuratura chwaliła się rozbiciem zorganizowanej grupy przestępczej, która miała żerować na majątku Polmozbytu i drugiej spółki: Krakmeatu. W areszcie spędził rok. Po kilku latachsprawa Krakmeatu została umorzona, a proces karny dotyczący Polmozbytu wciąż jest na etapie sądu pierwszej instancji. Ślimacze tempo to głównie efekt tego, że sąd podważył opinię biegłego, która była podstawą aktu oskarżenia.

GRZEGORZ ŚLAK

były prezes Rafinerii Trzebinia

Za kratkami spędził okres od grudnia 2009 r. do kwietnia 2010 r. Prokuratura podawała, że postawione Ślakowi zarzuty dotyczą finansowania podmiotów gospodarczych związanych z sektorem paliwowym. Później zmieniła zdanie i w listopadzie 2010 r. umorzyła śledztwo, uznając że czyny nie zawierają znamion przestępstwa. Grzegorz Ślak, dziś prezes kontrolowanych przez Aleksandra Gudzowatego firm Akwawit-Polmos i Wratislavia—Bio, za niesłuszny areszt domaga się aż 13,5 mln zł. Chodzi o utracone zarobki i zyski związane z planowanym debiutem giełdowym rafinerii. Pierwsza rozprawa w sprawie o odszkodowanie od skarbu państwa odbędzie się w lutym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu