Według odpowiedzi, ci którzy głosowali na McCaina lub Barra, po publikacji wyników czuli się bardziej kontrolowani, nieszczęśliwi i pokorni.
Specjaliści zbadali poziom testosteronu na 163 wolontariuszach z dwóch stanów: Północnej Karoliny i Michigan. Badani zostali poproszeni o żucie gumy i wyplucie jej przed i po publikacji wyników. Wtedy też zbadano poziom hormonu. Warto jednak zauważyć, że wyniki zostały opublikowane w nocy, kiedy poziom testoronu spada, ponieważ nasze ciało nie potrzebuje go w dużych ilościach podczas snu. Jak się okazało, ci którzy głosowali na Obamę nie wykazali spadku hormonu, podczas gdy u głosujących na McCaina i Barra spadł on więcej niż oczekiwano.
Nie wykazano żadnych zmian u 106 zbadanych kobiet. Płeć piękna posiada również testosteron, ale w znacznie mniejszych ilościach, przez co jego poziom podlega mniejszym wahaniom.
U tych zaś, co "trafnie" głosowali, nie wykazano wzrostu
hormonu.