Urzędy otrzymały dotąd ponad 22 tys. zapytań o interpretację. Podatnicy mają głównie wątpliwości dotyczące VAT.
W trzech pierwszych miesiącach tego roku 50 proc. złożonych wniosków o wiążącą interpretację podatkową dotyczyło zawiłości podatku VAT, szczególnie przy zakupie samochodu oraz w budownictwie — wynika z raportu Ministerstwa Finansów. Na drugim miejscu plasują się niejasności z zakresu podatku dochodowego od osób fizycznych (przede wszystkim w sprawach użytkowania wieczystego i podatku od giełdy).
Od 1 stycznia do 31 marca do urzędów skarbowych wpłynęło 22,2 tys. wniosków o interpretację. Czy to dużo? Raczej nie. Stanisław Stec, wiceminister finansów, twierdzi, że do prac nad interpretacjami nie trzeba było zatrudniać nowych ludzi.
— Dajemy sobie radę — zaznacza.
Najwięcej wniosków złożono w stołecznych urzędach skarbowych — 3,38 tys. Na drugim miejscu są urzędy katowickie — 2,7 tys., a na trzecim wrocławskie — 2,17 tys. wniosków.
Niespełna połowa podatników otrzymała już odpowiedzi na swoje pytania. Z obliczeń resortu finansów wynika bowiem, że przez pierwszy kwartał wydano 9,9 tys. wiążących interpretacji. Jak zapewnia Stanisław Stec, w żadnym przypadku nie przekroczono maksymalnego, miesięcznego terminu na udzielenie odpowiedzi.
— Miesięcznie, średnio w skali kraju, wpływa ponad 7 tys. wniosków. Nie na wszystkie jednak udzielane są odpowiedzi. Podatnicy popełniają błędy, a najczęstsze to: nieuzupełnianie wniosków mimo wezwania, składanie wniosków przez osoby nieuprawnione i składanie wniosków nie dotyczących prawa podatkowego — zauważa wiceminister.
Łącznie urzędy nie rozpatrzyły około 2,5 tys. wniosków. Jednocześnie stwierdzono trzy przypadki rażącego naruszenia prawa przez urzędników wydających wiążące interpretacje (US Łódź- Widzew).