Gminy inwestują w kolejkę WKD

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 2005-11-24 00:00

Warszawska Kolej Dojazdowa ma nowego właściciela — mazowieckie samorządy. To pierwszy pasażerski przewoźnik z Grupy PKP, który opuszcza holding.

Zgodnie z umową podpisaną pod koniec września, nowym właścicielem warszawskiej WKD jest Konsorcjum Samorządowe, czyli samorząd województwa mazowieckiego. W jego skład wchodzi Urząd Miasta Stołecznego Warszawy i sześć gmin leżących na trasie WKD — Grodzisk Mazowiecki, Pruszków, Milanówek, Podkowa Leśna, Brwinów i Michałowice. Nowi właściciele nabyli udziały w spółce za 3 mln zł i chcą w najbliższym czasie zainwestować w nią 166 mln zł.

Zgoda buduje

WKD zarządza wąskotorową linią kolejową o długości 63 kilometrów między Warszawą a Grodziskiem Mazowieckim i Milanówkiem. W ubiegłym roku kolejka przewiozła blisko 6,5 mln pasażerów. W tym samym roku firma zanotowała prawie 16,8 mln zł przychodów i niecały 1 mln zł straty netto. Mimo nie najlepszych wyników finansowych była wciąż atrakcyjna dla inwestorów. Gdy trzy lata temu rozpoczęto wstępne rozmowy na temat prywatyzacji kolejki, aż dziewięć firm wyraziło zainteresowanie jej kupnem. Wśród nich były m.in.: Raill Polska, Polski Express z BRE Lea-sing, SNCF International, VIA-GTI, MVV Polska, Adtranz (obecnie Bombardier), SJ International, Serco Rail i Connex Polska.

— WKD jest pierwszym w kraju przewoźnikiem kolejowym, który zaczął wprowadzać rozwiązania komunikacyjne znane z krajów zachodnich, m.in. monitoring w pociągach i system parkingów Park & Ride. Rozpoczął także współpracę z przewoźnikami PKS, aby jak najlepiej skomunikować okoliczne gminy ze stacjami kolejki — chwali się Michał Wrzosek, rzecznik PKP.

W ubiegłym roku rozpisano przetarg na sprzedaż „wukadki”, ale wielokrotnie go przekładano. Pierwotnie oferty miały być złożone w połowie września tak, by udało się zakończyć prywatyzację w 2004 r. Później termin przesunięto na koniec października, po czym ustalono go na połowę listopada. Ostatecznie wybrano dwie liczące się oferty: Konsorcjum Samorządowego i firmy Ekspres Polski. Propozycja samorządów okazała się jednak najatrakcyjniejsza.

— Potrafiliśmy się dogadać i wystąpiliśmy razem. Cieszymy się, że dołączyła do nas także Warszawa. Wzmocniło to dodatkowo naszą pozycję — mówi Andrzej Kościelny, burmistrz Podkowy Leśnej, koordynujący z ramienia samorządów projekt komunalizacji WKD.

Plany inwestycyjne

WKD potrzebuje wielu inwestycji, na które dotąd w kasie firmy brakowało pieniędzy.

Zamierzenia nowych właścicieli są więc bardzo ambitne.

— Plany rozwoju WKD wynikające z podpisanej umowy zakładają m.in. rozbudowę WKD i przedłużenie jej do Janek, remont i modernizację całej linii Warszawa — Grodzisk Mazowiecki, a nawet stworzenie nowej linii do Pruszkowa. Data graniczna przeprowadzenia wszystkich inwestycji to 2010 r. — mówi Michał Wrzosek.

Konsorcjum planuje również wymianę taboru, modernizację infrastruktury i technologii oraz usprawnienie informacji i sprzedaży. Szacuje się, że te zmiany pochłoną blisko 166 mln zł i tyle samorządy chcą zainwestować w spółkę. Nie obawiają się braku pieniędzy.

Tylko w puli marszałka mazowieckiego na doinwestowanie WKD przeznaczono od 40 do 50 mln zł. Przedstawiciele Konsorcjum są jednocześnie przekonani, że przejęcie WKD przyniesie im same korzyści.

— Na pewno wpłynie na rozwój lokalnej infrastruktury — budowę nowych parkingów i komunikacji mikrobusowej. Przyczyni się również do dalszej urbanizacji terenów położonych w pobliżu kolejki. Marzy mi się, że w przyszłości wiele osób zamiast dojeżdżać samochodem do stolicy i stać w uciążliwych korkach, zdecyduje się na korzystanie z kolejki. To przecież spora oszczędność czasu — mówi burmistrz Podkowy Leśnej.

WKD to pierwszy pasażerski przewoźnik, który opuszcza holding PKP.

Kto następny? W ubiegłym roku PKP informowało, że już wkrótce podobny los może spotkać także trójmiejską Szybką Kolej Miejską (SKM). Jej zakupem zainteresowana była firma Connex Polska. W grudniu ubiegłego roku PKP zaprosiły do rokowań w sprawie prywatyzacji SKM. Na razie jednak rozmowy zostały wstrzymane. Powód? Decyzję w tej sprawie musi podjąć nowy minister skarbu — mówi rzecznik PKP.