Gminy nie chcą małych działek budowlanych

Grzegorz Zięba
21-11-2000, 00:00

Gminy nie chcą małych działek budowlanych

Wielkość działek budowlanych zależy od gminnej polityki zagospodarowania przestrzennego. Są różne powody, dla których władze narzucają wielkość powierzchni gruntu, na którym można postawić budynek. Mogą na to wpływać takie czynniki, jak infrastruktura, ekologia, a nawet preferencje inwestorów.

Każda gmina ustala własne przepisy dotyczące minimalnej powierzchni działek budowlanych. Inwestor nie otrzyma zgody na budowę, jeżeli jego działka nie spełnia tego minimum.

— W Michałowicach pod Warszawą mieliśmy działkę o powierzchni 988 mkw. Gmina jednak nie chciała wydać zgody na jej zabudowę, gdyż przepisy przewidywały, że posesja musi być większa niż 1000 mkw. Zbrakło więc tylko 2 metrów kwadratowych — mówi Ryszard Różański z biura nieruchomości Strzelczyk.

Kanalizacja i drzewa

Minimalne powierzchnie działek mogą się znacznie różnić, zależnie od indywidualnych ustaleń gmin.

— Zdarzało nam się sprzedawać działki z prawem do zabudowy nawet o powierzchni 150 mkw. W pewnych przypadkach jest to możliwe — twierdzi Adam Kleczkowski z biura obrotu nieruchomościami Firma Kleczkowski z Lublina.

Tymczasem w Łodzi nie wydaje się pozwoleń na budowę na działkach mniejszych niż 1500 mkw.

Powody, jakimi kierują się władze poszczególnych gmin, są bardzo różne. Na ogół starają się one nie zagęszczać zabudowy. W ten sposób chronią tereny zielone. Podwarszawskie gminy, takie jak Milanówek czy Podkowa Leśna, starają się w ten sposób chronić drzewostany, których wiele znajduje się na ich terenie.

— Ustalono, że zabudowa nie może tam przekraczać 20–25 proc. ogólnej powierzchni gminy — tłumaczy Ryszard Różański.

Jednym z elementów wpływających na minimalną wielkość działek budowlanych jest również stopień rozwoju infrastruktury kanalizacyjnej. Im mniej jest rozwinięta, tym bardziej ogranicza się wielkość zabudowy.

— To podejście zostało trochę zmienione po upowszechnieniu się nowoczesnych szamb dwukomorowych. Są one bardziej wydajne i nie wymagają zachowania odpowiednio dużej odległości od budynku — dodaje Ryszard Różański.

Według gustu

Na najmniejszą dopuszczalną wielkość działek budowlanych wpływ mogą mieć również ceny gruntów na danym terenie. Jeżeli są niskie, gmina może sobie pozwolić na narzucenie wysokich limitów powierzchni działek. Jeżeli jednak ceny gruntów są wysokie, duże posesje stałyby się zbyt drogie, aby znaleźć nabywców.

Dzielenie działek wpływa też na ich cenę. Im mniejsza powierzchnia, tym wyższy jest koszt jednego metra kwadratowego. Opłaci się więc wymuszać na gminie zgodę na podział dużych posesji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Zięba

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Gminy nie chcą małych działek budowlanych