Propozycja wprowadzenia dodatkowej, 50 proc. stawki podatku od dochodów osobistych (PIT) to kiełbasa wyborcza - uważa prezes Business Centre Club (BCC) Marek Goliszewski.
"Gdyby wprowadzenie nowego progu wyborczego przyniosło korzyści ubogim ludziom, to byłbym za. Jednak korzyści będą minimalne, albo nie będzie ich w ogóle" - powiedział w poniedziałek PAP Goliszewski.
Dodał, że propozycja wprowadzenie 50-proc. progu podatku PIT jest nieuczciwa, bowiem przy niskim poziomie świadomości ekonomicznej Polaków łatwo ich łudzić, że pieniądze zabrane bogatym uratują biednych.
Zdaniem Goliszewskiego, ta "kiełbasa wyborcza jest o tyle groźna, że spowoduje, iż ludzie zarabiający najwięcej zaczną wydawać swoje pieniądze za granicą, a nie inwestować je w Polsce".
"W efekcie będzie mniej pracy, spadną wynagrodzenia i zacznie się kryzys na rynku" - stwierdził Goliszewski.
Dodatkowo, co podkreślił prezes BCC, Europa otrzyma sygnał, że w Polsce "pojawiły się Janosiki, które chcą zabierać tym którzy zarabiają więcej".
W ubiegłym tygodniu media informowały, że wprowadzenie 50-procentowej stawki w podatkach od dochodów osobistych popiera największy sejmowy klub - SLD.
"Liczymy jeszcze konsekwencje wprowadzenia takiej stawki podatkowej, ale kiedy się decyzja w tej sprawie ostatecznie
rozstrzygnie, nie wiem" - powiedział w piątek PAP sekretarz generalny Sojuszu Marek Dyduch.
Pomysł wprowadzenia czwartej skali podatkowej nie jest obcy innym ugrupowaniom. W środę Sejm debatował nad projektem takiej nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych przygotowanym przez Samoobronę.
mg/ mskr/ mag/