Czytasz dzięki

Góra lodowa dryfuje do Baranowa

opublikowano: 06-09-2020, 22:00

Ani zapaść rynku lotniczego, ani obawy portów regionalnych nie zniechęcają rządu do budowy CPK. Praca wre... na papierze. Łopaty pójdą w ruch może za trzy lata

Panele poświęcone Centralnemu Portowi Komunikacyjnemu (CPK) od kilku lat stały się obowiązkowym punktem wszelkich forów i konferencji. Nie mógł tego tematu pominąć także XII Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach, pierwsza tak duża impreza od czasu dotarcia do Polski koronawirusa. Debata organizacyjnie nie różniła się od ubiegłorocznej, ale jej przedmiot zmienił się radykalnie ze względu na głęboką zapaść transportu lotniczego.

Wiceminister Marcin Horała (trzeci od lewej) postawił tezę, że zapaść branży lotniczej jest dla CPK okolicznością… pozytywną, ponieważ pozwala na odrobienie spóźnienia. Rząd liczy, że powrót ruchu lotniczego do normalności zbiegnie się z uruchomieniem CPK, zaś sama inwestycja w okresie spowolnienia wyjdzie taniej.
Zobacz więcej

NAKAZANO OPTYMIZM:

Wiceminister Marcin Horała (trzeci od lewej) postawił tezę, że zapaść branży lotniczej jest dla CPK okolicznością… pozytywną, ponieważ pozwala na odrobienie spóźnienia. Rząd liczy, że powrót ruchu lotniczego do normalności zbiegnie się z uruchomieniem CPK, zaś sama inwestycja w okresie spowolnienia wyjdzie taniej. Rafał Klimkiewicz

W dyskusji uczestniczyli prawie wszyscy decydenci mający w sprawie CPK coś do powiedzenia. Poseł i wiceminister infrastruktury Marcin Horała to pełnomocnik rządu ds. budowy, zaś Mikołaj Wild pełnił tę polityczną funkcję do wyborów, a w grudniu 2019 r. objął prezesurę państwowej spółki CPK. W panelu wzięli także udział m.in. Janusz Janiszewski, p.o. prezesa Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, Ireneusz Merchel, prezes PKP Polskich Linii Kolejowych, oraz Artur Tomasik, prezes Związku Regionalnych Portów Lotniczych i spółki zarządzającej portem Katowice Pyrzowice. Wspomniane „prawie” dotyczy odczuwalnego braku Rafała Milczarskiego, prezesa Polskich Linii Lotniczych Lot i Polskiej Grupy Lotniczej, albowiem Centralny Port Komunikacyjny budowany jest głównie dla naszego narodowego przewoźnika.

Podwodna aktywność

Porównanie stanu zaawansowania CPK do góry lodowej jest bardzo zasadne. Widoczny nad poziomem wody czubek na razie ogranicza się do wirtualnej prezentacji, którą zainaugurował panel Mikołaj Wild. Na ekranie wszystko wychodzi fantastycznie — po tzw. szprychach nowych linii kolejowych mkną szybkie pociągi, zaś z Baranowa maszyny Lotu fruną na wszystkie kontynenty, pierwsza operacja lotnicza podobno ma zostać wykonana pod koniec 2027 r. Prezes odniósł inwestycję do dwóch siedmioletnich perspektyw finansowych Unii Europejskiej, najbliższa obejmuje okres 2021-27, zaś kolejna 2028-34. W ciągu tych lat góra ma być coraz bardziej widoczna, obecnie ogrom prac przygotowawczych wykonywany jest pod powierzchnią umownej wody.

Artur Tomasik naturalnie upomniał się o interesy lotnisk regionalnych, które po uruchomieniu hubu CPK z siecią szybkich połączeń kolejowych mogą upadać. Na pociechę dla tej kategorii portów zarysował nowy trend lotnictwa pasażerskiego — wprowadzanie samolotów wąskokadłubowych, pasujących do małych lotnisk, ale z coraz większym zasięgiem. Realna staje się perspektywa latania z Polski już niedługo za ocean nie tylko z warszawskiego Okęcia oraz krakowskich Balic, lecz z każdego portu regionalnego, bez pośrednictwa przyszłego CPK. Prezes został skontrowany, że Pyrzowice nigdy nie uruchomią połączenia np. do Sydney, ponieważ nie będzie popytu. Huby funkcjonują, właśnie kompletując pasażerów z obszaru kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu mniejszych portów. Dzisiaj to święta prawda, ale nie wiadomo, jak będzie za ćwierć wieku.

Hub po azjatycku

Jedną z najważniejszych decyzji spółki CPK będzie wybór doradcy strategicznego. Na krótkiej liście są dwa wielkie lotniska z Dalekiego Wschodu. Oba to huby położone w sporej odległości od stolic — z Seulu jedzie się do portu Incheon ponad 50 km, zaś z Tokio do Narity ponad 60 km. A zatem ich doświadczenia nie tylko lotnicze, lecz w skomunikowaniu z metropoliami wydają się idealne dla CPK, odległego od Warszawy czy Łodzi nawet mniej. Bardzo charakterystyczne jest pominięcie wielkich hubów z państw UE, to jednak konkurencja…

Podczas panelu przypomniano relacje kosztowe w CPK. W całym projekcie część lotniskowa to zaledwie ćwiartka, zaś trzy czwarte stanowi komponent kolejowy. Podkreśla to nawet nazewnicze wyodrębnienie Portu Lotniczego Solidarność z ogólnego CPK. Obecnie w Polsce długość szlaków kolejowych wynosi 18,5 tys. km, całkiem nowe szprychy do CPK mają liczyć prawie 1,8 tys. km, zatem sieć przyrośnie o niecałe 10 proc. Te nowe trasy ma budować spółka CPK, natomiast PKP PLK będzie nimi potem zarządzała. Jej zadaniem bieżącym jest zsynchronizowanie modernizacji szlaków już istniejących z budową szprych. Dlatego prezes Ireneusz Merchel nie czuje się zakompleksiony — jego firma ma co robić, a potem i tak przejmie wszystko. W teorii to pasuje, ale jak wyjdzie w praktyce — okaże się po wbiciu wreszcie pierwszej łopaty na pierwszym konkretnym obiekcie projektu CPK. Na razie jest jak w tytule.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane