Gorące wakacje inwestorów

opublikowano: 22-06-2017, 22:00

Polityki inwestycyjnej jak nie było, tak nie ma, a od lipca nie będzie można włączać do stref terenów prywatnych

Nową politykę inwestycyjną Ministerstwo Rozwoju planowało ogłosić wiosną. Mamy już lato, a projektu wciąż nie ma, trwają konsultacje ze spółkami zarządzającymi specjalnymi strefami ekonomicznymi.

W Ministerstwie Rozwoju już od ubiegłego roku trwają prace nad nową strategią dla specjalnych stref ekonomicznych, które nadzoruje wiceminister Tadeusz Kościński. Pod koniec roku pojawił się projekt nowelizacji ustawy o strefach, w której resort chciał przejąć od Rady Ministrów kontrolę nad zmianami granic. Prace zatrzymały się na konsultacjach międzyresortowych.
Zobacz więcej

EFEKTÓW BRAK:

W Ministerstwie Rozwoju już od ubiegłego roku trwają prace nad nową strategią dla specjalnych stref ekonomicznych, które nadzoruje wiceminister Tadeusz Kościński. Pod koniec roku pojawił się projekt nowelizacji ustawy o strefach, w której resort chciał przejąć od Rady Ministrów kontrolę nad zmianami granic. Prace zatrzymały się na konsultacjach międzyresortowych. Marek Wiśniewski

— Inwestorzy nie lubią niespodzianek, wolą planować z większym wyprzedzeniem. Dziś trudno im cokolwiek doradzać, bo nie wiadomo, co planuje resort rozwoju, nie można przecież opierać się na plotkach — twierdzi Kiejstut Żagun z KPMG.

Decyzja zamiast zezwolenia

Udało się jednak ustalić kilka szczegółów. Zamiast zezwoleń będą „decyzje o wsparciu” wydawane na 10, 12 lub 15 lat — w zależności od regionu. Kryteria jakościowe będą dotyczyć tworzenia wyspecjalizowanych i wysokopłatnych miejsc pracy, współpracy z uczelniami i centrami B+R, zawodówkami czy tworzeniem ośrodków naukowo-badawczych.

Już w kwietniu „PB” ujawnił, że będzie można dostać pomoc publiczną w dowolnym miejscu kraju, a nie tylko na terenach stref ekonomicznych — oczywiście pod warunkiem spełnienia określonych kryteriów związanych z rodzajem projektu, jego wartością i liczbą miejsc pracy. Dzięki temu skróci się czas od decyzji o inwestycji do otrzymania pomocy publicznej, bo dziś inwestor składa list intencyjny, strefa przygotowuje projekt poszerzenia, który po konsultacjach międzyresortowych przyjmuje rząd — trwa to czasem ponad rok. Przedstawiciele stref mają zastrzeżenia do planów.

— Zgodnie z obowiązującymi przepisami, zezwolenie wydane w lipcu tego roku będzie obowiązywało do końca 2026 r., czyli 9 lat i pięć miesięcy, natomiast okres obowiązywania „decyzji o wsparciu” będzie wynosił 10, 12 lub 15 lat. Warto byłoby wprowadzić regulacje wydłużające ważność obecnie udzielanych zezwoleń — podpowiada jeden z prezesów.

— Inwestorzy, który planują obecnie projekty, podejmują decyzje w oparciu o dostępne mechanizmy wsparcia. Może się zdarzyć, że niektórzy nie rozpoczną budowy do czasu wejścia nowych zasad. Wówczas mogliby się ubiegać o "Decyzję o wsparciu" na nowych warunkach, gdy już będzie to możliwe — uważa jednak Paweł Tynel, partner w EY. Niektórzy obawiają się, że kryteria jakościowe są zbyt surowe.

— Trudno będzie małym i średnim firmom spełnić tak wyśrubowane kryteria — twierdzi jeden z rozmówców „PB”. Kolejny wskazuje, że nowy program być może będzie wymagał notyfikacji Komisji Europejskiej, a to długotrwały proces.

— Jeśli program będzie zogdny z przepisami KE, nie będziemy musieli go notyfikować. Będzie to konieczne tylko wtedy, gdy ewaluacja wykaże, że średni roczny budżet przekracza 150 mln EUR — mówi Paweł Tynel. Kiejstut Żagun chwali pomysł przyznawania pomocy publicznej na określony czas. — Jest to bardziej zrozumiałe niż skomplikowana formuła kalkulacji pomocy publicznej, którą można odebrać do końca funkcjonowania strefy — mówi ekspert KPMG.

Naiwność urzędnika

Opóźnienia odbiją się czkawką inwestorom, którzy chcieliby włączyć do stref własne działki. Często stoi już na nich fabryka, a wejście do stref pozwala im skorzystać ze zwolnień podatkowych w związku z nową inwestycją. Od 1 lipca przestanie obowiązywać rozporządzenie dotyczące włączania do stref gruntów prywatnych. Wiadomo o tym od roku, lecz Ministerstwo Rozwoju nie przygotowało planu awaryjnego, a od początku miesiąca nie odpowiedziało na pytania „PB” o tę kwestię. Problemu by nie było, gdyby szybciej powstała nowa polityka inwestycyjna.

— Urzędnicy naiwnie sądzili, że nowe przepisy wejdą w życie do wakacji i nie ma sensu nowelizować rozporządzenia o kryteriach. Tak się jednak nie stało — mówi prezes jednej ze stref. Spółki przygotowują się na wakacje: część złożyła wnioski o zmianę granic i liczy, że nowe grunty zostaną włączone przed 1 lipca. Ministerstwo Rozwoju potrafi działać pod presją czasu — w grudniu, tuż przed wejściem w życie przepisów zaostrzających kryteria włączania gruntów prywatnych, przeforsowało przez rząd zmiany granic siedmiu stref.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu