Gorączka na rynku najmu

Anna Gołasa
11-09-2018, 22:00

Na to właściciele domów i mieszkań na wynajem czekali cały rok — zapotrzebowanie na cztery kąty jest ogromne.

Wrzesień to najbardziej gorący miesiąc na rynku najmu, ponieważ do szukających mieszkań dołącza najliczniejsza grupa potencjalnych lokatorów, jaką są studenci. Dla inwestorów to szansa na łatwiejsze znalezienie najemcy i lepszy zarobek.

Według danych Metrohouse Franchise, stawki najmu w Polsce są bardzo zróżnicowane,np. za dwupokojowe mieszkanie najmniej zapłacimy w Toruniu — 1350 zł. Nieco drożej jest w Olsztynie — 1400 zł oraz Szczecinie, Lublinie i Łodzi — po 1600 zł. W Rzeszowie i Katowicach średnie ceny wynoszą odpowiednio 1650 i 1700 zł. Poniżej 2000 zł trzeba zapłacić w Gdańsku, a około 2200 zł w Krakowie i Katowicach. Najdrożej jest oczywiście w Warszawie, gdzie średni miesięczny czynsz najmu dwupokojowego lokum wynosi 2350 zł.

— Wrocław, Kraków i Warszawa pod względem wysokości czynszów stanowią czołówkę. Oczywiście spotkamytu także znacznie tańsze oferty, ale średnia jest zawyżona przez nowe inwestycje, które trafiły na rynek. Ich właściciele zdają sobie sprawę, że są w stanie rywalizować o najemcę wyższym standardem lokali — tłumaczy Marcin Jańczuk, analityk rynku mieszkaniowego Metrohouse Franchise.

Co ciekawe, coraz częściej alternatywą dla wynajmu dużego mieszkania czy apartamentu staje się wynajem domu.

— Domy do wynajęcia nie są może tak popularne jak mieszkania, jednak stanowią ważną część rynku nieruchomości w Polsce. Tego rodzaju nieruchomości trafiają do określonych grup najemców, którzy doceniają większą przestrzeń mieszkania — mówi Agata Polińska z serwisu Otodom.

Tłumaczy, że najtańsze domy można wynająć już poniżej tysiąca złotych miesięcznie, jednak są one położone daleko od większych miast i charakteryzują się raczej niskim standardem.

— Jeżeli chodzi o domy w większych aglomeracjach lub dobrze skomunikowanych z nimi miejscowościach, czynsze wahają się od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie — dodaje Agata Polińska.

Osobną kategorią są domy do wynajęcia w miejscowościach atrakcyjnych turystycznie.

— W tym przypadku dominuje jednak wynajem krótkoterminowy, który jest konkurencją dla hoteli. Domy w górach, nad morzem czy na Mazurach cieszą się bardzo dużym obłożeniem, nierzadko prezentując wysoki standard. Najemcami często są także firmy, które decydują się ulokować swoje siedziby właśnie w domach — dodaje Jarosław Skoczeń, ekspert Emmerson Realty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Nieruchomości / Gorączka na rynku najmu