Gorączka złota banków centralnych

opublikowano: 07-05-2013, 00:00

W 2012 r., tuż przed załamaniem notowań złota i jego wejściem w rynek niedźwiedzia, banki centralne zakupiły najwięcej kruszcu od 1964 r.

Od Kolumbii poprzez Grecję do RPA banki kupowały w minionym roku złoto, powiększając swoje rezerwy o około 534,6 tony, najwięcej od blisko pół wieku. Prognoza na rok obecny zakłada zakup od 450 do 550 ton kruszcu o obecnej wartości 25,3 mld USD.

Zobacz więcej

ANGIELSKI SEJF: Polskie rezerwy złota szacowane są na blisko 103 tony. Ich szacunkowa wartość to obecnie prawie 17 mld zł. Większość rezerw zdeponowana jest w Banku Anglii, gdzie trafiła m.in. po II wojnie światowej. [FOT. BLOOMBERG]

Tymczasem to właśnie te instytucje znalazły się w gronie największych przegranych na złocie. Ich rezerwy na skutek przeceny złotego kruszcu „schudły” o około 560 mld USD, licząc od rekordowej wyceny surowca z września 2011 r. — 1921,15 USD za uncję. W minionym roku surowiec notował ósmą z rzędu roczną zwyżkę wyceny w ramach najdłuższego rynku byka od końca I wojny światowej, odnosząc się do ponownego zwiększania rezerw złota przez banki, które rozpoczęło się w 2008 r. Faktyczna seria zwyżek notowań złota jest bowiem jeszcze dłuższa i wyniosła 11 kolejnych lat. Strategia banków centralnych, patrząc z historycznego punktu widzenia, nie zawsze jest trafiona. Kupowały bowiem też złoto w 1980 r., kiedy kruszec osiągnął szczyt na poziomie 2400 USD za uncję (ekwiwalent do obecnej wartości pieniądza) i sprzedawały w 1999 r., kiedy ceny spadły do 20-letniego dołka.

— Zarówno sprzedaż, jak i kupno odbywały się w bardzo niekorzystnych momentach. Trzeba jednak brać pod uwagę, że banki centralne nie są przedsiębiorcami. Patrzą na swoje aktywa w perspektywie długoterminowej jako na nielimitowane

rezerwy walutowe. Z takiego punktu widzenia częściej nie trafiają z inwestycją, niż osiągają z niej zyski — ocenia Walter „Bucky” Hellwig, zarządzający 17 mld USD aktywów w BB&T Wealth Management Birmingham.

Złoto zostało przecenione w tym roku o 13 proc. — do 1451,45 USD za uncję, i weszło w rynek niedźwiedzia 12 kwietnia. Do końca kolejnego dnia handlu surowiec stracił 14 proc., co było największą dwudniową przeceną w okresie ostatnich trzech dekad. Jeżeli trendu nie uda się odwrócić, obecny rok będzie pierwszym ze spadkiem ceny złota od 2000 r. Prognozy nie są optymistyczne. Szacunki Goldman Sachs Group przewidują, że w ciągu 12 miesięcy średnia cena złota wyniesie 1390 USD.

Jak wynika z wyliczeń World Gold Council, na koniec 2012 r. w skarbcach banków centralnych przechowywane było 31 671 ton złota, co stanowiło około 19 proc. całości wydobytego surowca. Rezerwy gromadzone były przez lata, z czego aż 16 proc. dodane zostało w ciągu dziesięciu lat do 1965 r., kiedy to cena uncji wynosiła 35 USD (około 285 USD dzisiaj wyrównane o inflację w USA). W 1971 r. prezydent Richard Nixon oficjalnie zakończył erę wymienialności dolara na złoto.

Ubiegłoroczny poziom rezerw nie był jednak najwyższy w historii. Rekord należy do roku 1965, kiedy banki centralne posiadały łącznie 38 347 ton kruszcu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy