Górażdże chcą uciec z parkietu

Robert Grzeszczuk
opublikowano: 16-07-1999, 00:00

Górażdże chcą uciec z parkietu

REZYGNACJA Z GPW: Wyjście z giełdy kierowanych przez Andrzeja Balcerka Górażdży oczekiwane było przez inwestorów od dłuższego czasu. Niewiadoma była tylko cena. fot Marcin Wegner

Od dziś inwestorzy mogą składać zapisy do sprzedaży akcji Zakładów Cementowo-Wapienniczych Górażdże, w ramach wezwania, jakie przed kilku dniami ogłosił na te papiery wchodzący w skład belgijsko-niemieckiej grupy CBR Heidelberger — CBR Baltic. Zapisy prowadzone będą do 30 sierpnia włącznie. Belgowie zamierzają skupić na giełdzie 1 196 734 walorów Górażdży, czyli tyle, ile brakuje im do osiągnięcia 100-proc. kontroli nad spółką, a następnie wycofać przedsiębiorstwo z obrotu publicznego. Uchwałę w tej sprawie ma podjąć WZA, które zostanie zwołane po zakończeniu wezwania. Rynek od dłuższego czasu był przygotowany na takie rozwiązanie. Już w zeszłym roku przedstawiciele CBR sugerowali taką ewentualność, wskazując na fakt, że Górażdże są jedyną cementownią notowaną na GPW, a status spółki publicznej nie pozwala na zachowanie strategicznych planów w tajemnicy przed konkurencją. Cena też nie jest wielkim zaskoczeniem. Za walory Górażdży Belgowie proponują 60 zł za sztukę, tyle samo co w poprzednim wezwaniu, zakończonym w styczniu tego roku. Udało się im wówczas kupić 27 proc. papierów przedsiębiorstwa.

CBR został wybrany na inwestora strategiczneg polskiej firmy jeszcze w 1993 roku. Od tej pory tworzy on wokół spółki grupę kapitałową, która obejmowałaby kontrolą cały cykl produkcyjny cementu i materiałów budowlanych. Obecnie należy do niego 6 203 266 akcji Górażdży, stanowiących 83,83 proc. kapitału akcyjnego i uprawniających do takiej samej liczby głosów na WZA.

Zdaniem analityków, w najbliższych latach można się spodziewać znacznego ożywienia w branży producentów materiałów budowlanych. Z roku na rok zużycie cementu w Polsce wzrasta. W 1998 roku wyniosło ono 13 mln ton. W tym, zgodnie z prognozami zachodnich koncernów cementowych działających na naszym rynku, będzie ono większe o kolejne 0,9 mln ton. Na początku roku o blisko 8 proc. wzrosły także ceny tego wyrobu.

UBIEGŁY ROK Górażdże zakończyły przychodami na poziomie 285,5 mln zł, o prawie 24 mln większymi niż w roku 1997. Zysk na działalności operacyjnej zmniejszył się jednak z 48,8 mln zł do 35 mln zł. Jeszcze większy spadek odnotował zysk netto, który zamknął się kwotą 29,9 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to prawie 61 mln zł. W tym roku widać już pewne symptomy poprawy. Po pięciu miesiącach przychody Górażdży wynoszą prawie 135 mln zł, o 35 proc. więcej niż w analogicznym okresie 1998 roku. Jeszcze większą dynamikę wykazuje zysk na działalności operacyjnej. Narastająco po pierwszych pięciu miesiącach 1999 roku, jest on o ponad 77 proc. większy niż w tym samym okresie 1998 roku. Zysk netto zaś zamyka się kwotą 18,2 mln zł, o 6 mln zł więcej niż w okresie styczeń-maj 1998 r.

W ciągu ostatnich pięciu lat zagraniczne koncerny przejęły 17 spośród 20 polskich cementowni. Do sprywatyzowania pozostały jeszcze Cementownia Wejherowo, Saturn i Cementownia Wysoka. Ta ostatnie nie planuje jednak fuzji z inwestorem. Jest jedyną polską cementownią, która działa jako spółka pracownicza. W Cementowni Wejherowo do końca roku powinien się pojawić inwestor. Nie będzie to prawdopodobnie jednak żaden z zagranicznych koncernów, działających na naszym rynku. W przypadku Saturna proces przekształcenia tego przedsiębiorstwa rozpoczął się w połowie 1997 roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Grzeszczuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Górażdże chcą uciec z parkietu