W Międzynarodowych Targach Górnictwa, Przemysłu Energetycznego i Hutniczego Katowice 2015 uczestniczy kilkaset firm z kilkudziesięciu krajów. Targi mają już ponad 30-letnią tradycję (wcześniej nosiły nazwę SIMMEX). Organizowane są co dwa lata w Katowicach. Mimo trudnej sytuacji branży wydobywczej na całym świecie ekspozycja wystawiennicza katowickich targów będzie niemal o połowę większa niż podczas poprzedniej edycji. Na stoiska w Spodku, Międzynarodowym Centrum Kongresowym i na terenach obok nich przeznaczono łącznie 25 tys. mkw. Szykuje się największa impreza w dotychczasowej historii.

Kombajny przed Spodkiem
Największe stoiska i ciężkie ekspozycje od dwóch tygodni są ustawiane na placu przed Spodkiem. Miejsce jest przygotowane na prezentację eksponatów o dużym ciężarze, które dla pełnego bezpieczeństwa są umieszczane na specjalnych podporach. Stoiska należące do Kopeksu i Famuru, czyli naszych największych producentów, będą miały powierzchnię 800 i 600 mkw. Kopex pokaże m.in. kompleks ścianowy z głowicą urabiająco-ładującą GUŁ-350. Przeznaczony jest do pokładów cienkich, twardych i pofałdowanych. Jego pierwsza wersja z powodzeniem pracuje w kopalni Jas-Mos należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Teraz zobaczymy kolejną wersję, zaprojektowaną do pokładów jeszcze cieńszych — o miąższości 0,87-1,51 m.
— To rozwiązanie innowacyjne. Łączy możliwości urabiania cienkich pokładów i systemy strugowe z mobilnością i mocą kombajnów ścianowych. Wypełnia niszę rynkową — podkreślają w Kopeksie.
Zwiedzającym trudno będzie przejść obojętnie obok wozu odstawczego 2011SS (Shuttle car), elektrycznego pojazdu służącego do odstawy urobku bezpośrednio z kombajnu chodnikowego. Jego ładownośćwynosi 16 ton, a prędkość maksymalna — 10 km/h. Operator ma w kabinie dwa siedzenia skierowane w przeciwnych kierunkach. Dzięki temu nie musi zawracać w wąskim wyrobisku, a jedynie przesiada się w zależności od kierunku jazdy. Takie wozy pracują już w kopalniach australijskich, a od ubiegłego roku są produkowane w zakładach Kopex Machinery w Zabrzu. Na stoisku Kopeksu warto też zwrócić uwagę na wirówkę wibracyjną — to jeden z elementów linii przeróbki mechanicznej węgla — system monitoringu ciśnienia EH-PressCater, który umożliwia prawidłoweutrzymanie ciągłości stropu wyrobiska przez obudowę zmechanizowaną oraz powłokę cylindrów hydraulicznych Durachrom, przewyższającą tradycyjne powłoki galwaniczne. Famur zaprezentuje rozwiązania dla przemysłu wydobywczego, urządzenia i usługi dla górnictwa odkrywkowego oraz sektora przeładunkowego, transportowego i energetycznego.
— Tegoroczna edycja targów będzie dla nas wydarzeniem szczególnym także z innego powodu. W dzisiejszych czasach o wartości producentów urządzeń i maszyn dla przemysłu świadczy przede wszystkim kompleksowość oferowanych rozwiązań, dlatego po raz pierwszy w ponad stuletniej historii działalności Famuru przedstawimy innowacyjne rozwiązania nie tylko dla górnictwa, ale także dla innych branż. Poszerzona oferta umożliwia nam skuteczniejszą rywalizację na rynkach międzynarodowych i tym samym zapewnia światowy zasięg naszych rozwiązań — mówi Mirosław Bendzera, prezes Famuru.
Konkurencja nie śpi
Na światowym rynku producentów maszyn i urządzeń górniczych robi się coraz ciaśniej. Oprócz Kopeksu i Famuru w Katowicach będą obecni: niemiecki Eickhoff, czeski Ferrit i ukraińskie konsorcjum Corum Group, którego przedstawicielem w Polsce jest firma MMC Poland. Branża z dużym zainteresowaniem czeka na prezentacje firm ukraińskich. Z powodu wojny na wschodzie kraju Ukraińcy przenieśli produkcję z Doniecka do fabryk w Charkowie, Krzywym Rogu i Drużkowcach.
— Będzie można przyjrzeć się kombajnowi chodnikowemu z obudową zmechanizowaną przeznaczoną do niskich pokładów. Kilka egzemplarzy pracuje już w polskich kopalniach — informuje Jarosław Znaleźniak, prezes MMC Poland. Firma Hydrotech zaprezentuje się wspólnie z niemieckim partnerem handlowym — spółką Deilmann Haniel Mining Systems, której w Polsce jest wyłącznym przedstawicielem. Oferta składa się z maszyn i urządzeń stosowanych w wydobywczych systemach ścianowych oraz przy drążeniu wyrobisk korytarzowych, tuneli i szybów.
— Na naszym stoisku o powierzchni prawie 350 mkw. będzie można oglądać m.in. sekcję ścianową obudowy zmechanizowanej typu Hydrotech, skonstruowaną z nowoczesnych gatunków stali o podwyższonej wytrzymałości, wyposażoną w sterowanie pilotowe. Jest przeznaczona do wysokowydajnych ścian. Obudowa taka pracuje od końca 2014 r. w Bogdance. Pokażemy również kombajn chodnikowy typu DH R75, charakteryzujący się wysoką stabilnością pracy i wydajnością urabiania, a także możliwością funkcjonowania ze zintegrowanym systemem wiercąco-kotwiącym w trudnych warunkach stropowych — wyjaśnia Zbigniew Wiosna, główny specjalista ds. marketingu w Hydrotechu. Targowy egzemplarz kombajnu zaraz po wystawie zostanie zainstalowany w Bogdance. Będą też firmy z Grecji, Holandii, Belgii i Francji. Niektóre debiutują na katowickiej imprezie. Widocznie szukają nowych rynków.
Pokazy i sympozja
Wystawcy zapowiadają atrakcyjne prezentacje. Słowacki Matador i niemiecka spółka Flexco pokażą wozy naszpikowane specjalistycznym sprzętem. Huta Łabędy zademonstruje odrzwia obudów górniczych w skali jeden do jedenego. W Międzynarodowym Centrum Kongresowym swoimi ofertami pochwalą się znane światowe marki, m.in. Minova, Emag, Bartec, ExxonMobil, ABB, Bosch, CFT, Thiele, Itien-Brieden. Zainteresowanie imprezą jest ogromne. Sprzedano już kilka tysięcy biletów wstępu i rozprowadzono ponad 10 tys. zaproszeń. Targom towarzyszą konferencje i sympozja, w których będą uczestniczyli przedstawiciele Komisji Europejskiej, polskiego rządu, Międzynarodowej Agencji Energii, Światowego Kongresu Górniczego i europejskiej nauki. Katowicką wystawę odwiedzą delegacje z Rosji, Ukrainy, Iranu, Ghany, Serbii, Wietnamu, Chin i Indii. Organizatorem targów jest Polska Technika Górnicza, którą tworzą kluczowi producenci maszyn i urządzeń górniczych, m.in. Grupy Kopex, Famur, Glinik, Stomil Wolbrom, Carboautomatyka i Damel. Impreza potrwa od 8 do 11 września.