Gość płaci za nocleg, a nie za odbiornik

Unijny trybunał wydał wyrok korzystny dla hotelarzy. Czy z listy wydatków mogą wykreślić opłatę za instalowane w pokojach telewizory?

W pokojach hotelowych często znajdują się telewizory i radia. Czy właściciele tych obiektów powinni uiszczać opłaty i zawierać umowy z organizacjami nadawczymi oraz organizacjami zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi (takimi jak ZAiKS, ZPAV, STOART, SAWP i ZAPA)? Dotychczasowa wykładnia prawa jest taka: odbiorniki radiowe i telewizyjne w pokojach hotelowych zwiększają standard placówki, co znajduje odzwierciedlenie w liczbie przyznanych jej gwiazdek.

WAŻNY SYGNAŁ:
Zobacz więcej

WAŻNY SYGNAŁ:

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu daje przesłanki ku temu, by sądzić, że sprawa opłat za odbiorniki radiowe i telewizyjne w hotelowych pokojach zostanie rozwiązana po myśli hotelarzy — mówią Konrad Kacprzak i Jacek Świeca, przedstawiciele Kancelarii Prawnej Świeca i Wspólnicy. Marek Wiśniewski

Takie wyposażenie wpływa na korzyści majątkowe osiągane przez hotelarza. To zaś uzasadnia pobieranie od niego opłat. Sprawa wydawała się ustalona raz na zawsze. A tu niespodzianka — 16 lutego tego roku zapadł przełomowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości (TS) Unii Europejskiej w Luksemburgu, o którym nie wszyscy hotelarze w Europie są wystarczająco dobrze poinformowani. Choć rozstrzygnięcie prawdopodobnie przyniesie im oszczędności.

— Korzystny dla branży wyrok unijnego trybunału można podsumować w kilku słowach: goście płacą za nocleg, nie za telewizję — mówi Jacek Świeca, radca prawny, partner zarządzający Kancelarii Prawnej Świeca i Wspólnicy.

Kontrowersje wokół gwiazdek

Wszystko zaczęło się od sporu między austriackim hotelem a VGR — tamtejszą organizacją reprezentującą interesy nadawców, która jest odpowiednikiem naszego Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. Organizacja zarzuciła operatorowi hotelowemu, że oferuje klientom pokoje wyposażone w telewizory, a tym samym udostępnia publiczny sygnał telewizyjny, czerpiąc z tego zyski. Tymczasem — według VGR — właściciel hotelu powinien wnieść opłaty w zamian za zgodę na takie udostępnianie. Sprawa trafiła do sądu gospodarczego w Wiedniu. Ten zaś skierował do Trybunału Sprawiedliwości UE tzw. pytanie prejudycjalne, czyli dotyczące interpretacji prawa wspólnotowego. Dokładnie chodziło o jedną z unijnych dyrektyw, która zobowiązuje państwa członkowskie do ustanowienia na rzecz organizacji nadawczych wyłącznego prawa zezwalania lub zakazywania odtwarzania i retransmitowania ich programów publicznie za opłatą wstępu.

W Polsce przepis ten został wdrożony m.in. przez art. 97 prawa autorskiego. — Trybunał Sprawiedliwości potwierdził, że znajdujące się w pokojach hotelowych odbiorniki radiowe i telewizyjne wpływają na standard placówki i cenę usługi. Wyraźnie jednak rozstrzygnął, że nie jest to równoznaczne z udostępnianiem programów w miejscu dostępnym publicznie za opłatą — mówi mecenas Jacek Świeca.

A jego współpracownik, adwokat Konrad Kacprzak, dodaje, że kluczowego znaczenia nabiera stwierdzenie, czy uzyskane przychody stanowią bezpośrednią zapłatę za udostępnianie programu telewizyjnego lub radiowego.

— Opłata za wstęp nie może być interpretowana jako wartość usługi dodatkowej mieszczącej się w cenie usługi głównej, czyli np. noclegu albo posiłku w barze i restauracji — argumentuje Konrad Kacprzak.

Świat idzie naprzód

Zapytaliśmy przedstawicieli branży turystycznej, co sądzą o wyroku, który na początku roku zapadł w Luksemburgu. Wszystkie odpowiedzi szły w jednym kierunku: w dobie internetu i platform streamingowych (m.in. Netflix, Spotify, Google Music) możliwość słuchania radia i oglądania telewizji w pokojach hotelowych nie wpływa już na postrzeganie jakości usług i cenę, którą goście są skłonni zapłacić za noc. Klienci coraz częściej korzystają ze swoich urządzeń, nawet nie włączając nadajników udostępnianych przez obiekt.

— Zbiorowe oglądanie programów telewizyjnych za opłatą było popularne we wczesnym okresie rozwoju tego medium. Nic dziwnego, że ustawodawca zobowiązał organizatorów tych pokazów do uiszczania opłat na rzecz nadawców. Dziś sytuacja jest inna i dobrze, że unijne prawo próbuje nadążać za zmianami — ocenia Jacek Świeca.

Fryzjer na lepszych zasadach

Tymczasem polscy hotelarze narzekają, że są nadal nękani przez organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Nie mogą zrozumieć, dlaczego zupełnie inaczej traktuje się u nas np. fryzjerów.

— W 2014 r. zapadł głośny wyrok, w którym wałbrzyski fryzjer został zwolniony z obowiązku wnoszenia opłat na rzecz stowarzyszenia ZAiKS. Sąd uznał, że muzyka nie wpływa na osiągane korzyści majątkowe — wskazuje Konrad Kacprzak.

Ma nadzieję, że również właściciele hoteli będą mieli niedługo powód do zadowolenia. Przypuszcza, że w konsekwencji wyroku trybunału UE co odważnejsi reprezentanci sektora przestaną płacić organizacjom nadawczym za zainstalowane w pokojach radia i telewizory. A polskie sądy zmienią linię orzecznictwa i zaczną oddalać roszczenia takich podmiotów jak ZAiKS. Podobnego stanowiska spodziewa się m.in. w stosunku do branży gastronomicznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Gość płaci za nocleg, a nie za odbiornik