Gospodarka wykłada karty na stół

Wrześniowe dane o produkcji przemysłowej i budowlanej zaskoczyły negatywnie, ale nie zburzyły pozytywnego obrazu całego trzeciego kwartału

Produkcja sprzedana przemysłu we wrześniu wzrosła o 4,3 proc. r/r, a produkcja budowlano-montażowa o 15,5 proc. — podał GUS. W obu przypadkach odczyty są słabsze od prognoz (odpowiednio 5,2 i 18,4 proc.), nie mówiąc już o wynikach notowanych po sierpniu, gdy przemysł rósł w tempie 8,8 proc., a budowlanka 23,5 proc.

Chlubny wyjątek

Z tego nieco rozczarowującego obrazu wyłamała się sprzedaż detaliczna. Wzrosła realnie o 7,5 proc. r/r, wobec zakładanych 6,9 proc. Ekonomiści wyposażeni we wrześniowe dane podliczyli wyniki całej gospodarki w trzecim kwartale. Powodu do wstydu nie ma.

— Opublikowane w okresie lipiec — wrzesień dane wskazują, że trzeci kwartał tego roku był dla polskiej gospodarki lepszy niż pierwsza połowa roku. Z moich szacunków wynika, że nadal przyspieszała konsumpcja gospodarstw domowych. Jej dynamika przekroczyła już prawdopodobnie5 proc. r/r i znalazła się na poziomie najwyższym od czwartego kwartału 2008 r. Wyraźnie przyspieszyły także inwestycje — o około 4-5 proc. Tym samym tempo wzrostu PKB znalazło się prawdopodobnie w okolicach 4,5 proc. a w całym 2017 r. wyniesie co najmniej 4,1 proc. — twierdzi Monika Kurtek, główny ekonomista Banku Pocztowego.

Powrót do wzrostu

Wrześniowe dane z sektora przemysłowego i budowlanego nie rzuciły na kolana m.in. z powodu efektów kalendarzowych, a więc mniejszej liczby dni roboczych. Ponadto w przypadku przemysłu negatywnie zaskoczyło przede wszystkim górnictwo i wydobycie, które zanotowało spadek o 22,1 proc. wobec średnio minus 3,1 proc. we wcześniejszych miesiącach (waga tej kategorii w przemyśle to 3-4 proc.). Ekonomiści BZ WBK uzasadniają to efektem wysokiej bazy sprzed roku. W kolejnych miesiącach spodziewają się poprawy dynamiki produkcji przemysłowej. Podobnie ma być w budownictwie (po oczyszczeniu z czynników sezonowych produkcja we wrześniu zmniejszyła się o 0,3 proc. m/m).

— W najbliższych miesiącach produkcja ponownie znajdzie się w trendzie wzrostowym, wspierana przez rosnącą absorpcję pieniędzy unijnych, zwiększenie publicznych nakładów na infrastrukturę oraz kontynuację ożywienia w budownictwie mieszkaniowym. Wsparcie dla naszej oceny stanowi dalszy wzrost wskaźnika koniunktury GUS, dotyczący wielkości portfela zamówień w budownictwie. Osiągnął on we wrześniu najwyższy poziom od 2008 r. — argumentuje Krystian Jaworski, starszy ekonomista Credit Agricole Bank Polska. Nieco szczęścia miała we wrześniu sprzedaż detaliczna, którą wsparła kiepska pogoda, a w konsekwencji zwiększone zakupy odzieży i obuwia z kolekcji jesienno-zimowej. Była to jednak tylko przysłowiowa kropka nad i.

— Sprzedaż w kategorii „tekstylia, odzież i obuwie” we wrześniu wzrosła realnie o ponad 30 proc. r/r wobec około 17 proc. w lipcu i sierpniu. Gdyby wzrost sprzedaży w tej kategorii nie odbiegał tak wyraźnie od tego, co obserwowaliśmy w poprzednich miesiącach, cała sprzedaż detaliczna urosłaby o około 6,6 proc. r/r, czyli podobnie jak w sierpniu — uważa zespół ekonomistów BZ WBK.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Gospodarka wykłada karty na stół