Government shutdown wyznacza kierunki

Admiral Markets Polska
04-10-2013, 18:20

Niespodzianki nie było. "Za pięć dwunasta„ 30 września nie udało się wypracować kompromisu ws. amerykańskiego budżetu. Obie izby Kongresu pozostały na swoich stanowiskach. W związku z tym od wtorku została zamknięta duża cześć instytucji federalnych w USA. Mamy government shutdown.

To pierwszy przypadek government shutdown w USA od 17 lat i 18. przypadek od roku 1977. Najkrócej takie zdarzenie trwało 1 dzień. Najdłużej 21 dni. Ten ostatni przypadek miał miejsce na przełomie 1995 i 1996 roku i stanowi punkt wyjścia do rozważań nt. aktualnej sytuacji. Obecne zamknięcie instytucji federalnych, w efekcie czego m.in. 800 tys. pracowników federalnych zostało wysłanych na przymusowy bezpłatny urlop, musi przełożyć się na niższe wyniki PKB w IV kwartale br. Szacuje się, że "wyłączenie rządu" na 3 tygodnie, jak to miało miejsce przed 17. laty, obniży dynamikę PKB o 0,5%.
Sytuacja w USA jest obecnie głównym wydarzeniem determinującym zachowanie rynków finansowych. Póki co strach na rynkach nie jest duży. Jednak w miarę jak będzie upływał czas i będzie zbliżała się data 17 października, a kompromisu ws. budżetu i limitu długu nie będzie, sytuacja będzie stawać się coraz bardziej nerwowa.

No-farm Payroll
Government shutdown wpłynął na brak publikacji niektórych danych makroekonomicznych w USA. Również w następnym tygodniu zostały odwołane odczyty makroekonomiczne publikowane przez agencje rządowe (zapasy hurtowników, ceny importu i eksportu, budżet federalny, sprzedaż detaliczna, inflacja producencka, zapasy niesprzedanych towarów). Niektóre publikacje pozostają nadal pod znakiem zapytania. Dzisiejszy pierwszy piątek miesiąca października upłynął bez publikacji najbardziej wyczekiwanych danych przez inwestorów, mianowicie danych z amerykańskiego rynku pracy. Dane nazywane Non-farm Payroll, w dzisiejszym dniu przybrały chwilową nomenklaturę No-farm Payroll. Brak odczytu zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym zawiódł oczekiwania inwestorów, nie tylko tych walutowych. Nie jest również znana data, kiedy te dane zostaną opublikowane. Dane z amerykańskiego rynku pracy wywołują podwyższoną zmienność na rynkach i wielu inwestorów wyczekuje ich z niecierpliwością dostosowując systemy handlu pod te dane. Kolejny tydzień również będzie upływał bez ważnych danych z amerykańskiej gospodarki, „no chyba, że się dogadają”.

Złoty zaskoczył pozytywnie

Pierwsze cztery dni tego tygodnia to umocnienie rodzimej waluty. Złoty na fali braku rozwiązania, co do budżetu w USA umacniał się wobec innych walut. Również sytuację spadkową na USDPLN wspierały słabsze dane ADP. Lecz to nie tylko Stany pomogły złotemu. We wtorek poznaliśmy indeks PMI dla przemysłu w Polsce, który we wrześniu wyniósł 53,1 punktów. Dane lepsze od prognoz oraz od poprzedniego odczytu wsparły niedźwiedzich uczestników rynku na parach ze złotym. Tak sytuacja wyglądała do wczoraj. Piątkowa korekta nie była jednak dużym zaskoczeniem. Rynek spodziewał się korekcyjnego osłabienia rodzimej waluty, będącego realizacją zysków z całego tygodnia. W kolejnym tygodniu jedyne dane jakie napłyną z polskiej gospodarki to bilans płatniczy za miesiąc sierpień. Dane te jednak nie wywołują podwyższonej zmienności, dlatego też ważniejsze dla złotego będą nastroje globalne oraz przede wszystkim dane ze Strefy Euro. Kwestia budżetu może przewijać się przez rynek jeszcze przez kilkanaście dni. Niewykluczone również, że rozwiązanie nastąpi szybko i temat stanie się neutralny dla rynków, również dla złotego.

Najważniejsze wydarzenia w przyszłym tygodniu
Kryzys budżetowy w USA
Droga do zażegnania kryzysu budżetowego w USA wydaje się bardzo długa i wyboista. Wygląda na to, że jeszcze trochę zaczekamy na rozwiązanie. Możliwe, że nawet do 17 października, czyli daty granicznej dla limitu długu.

Sezon wyników na Wall Street
W tym tygodniu startuje sezon publikacji wyników na Wall Street. Mimo, że Nike pochwaliło się już 26 września wynikami, to tradycyjnie Alcoa (choć już nie wchodzi w skład indeksu DJIA) we wtorek 8 października otworzy sezon publikacji raportów za III kwartał.

Sobotnie dane z Chin
12 października w sobotę napłyną wrześniowe dane odnośnie handlu zagranicznego, podaży pieniądza M2 oraz nowych kredytów w Chinach.

Krótkie kalendarium
Poniedziałek
PKB dla Strefy Euro za II kwartał
Wtorek
Dane ze Szwajcarii (rynek pracy, sprzedaż detaliczna, CPI, wystąpienie szefa SNB)
Środa
Dane dla Wielkiej Brytanii (Bilans handlu zagranicznego, wyniki produkcji przemysłowej)
Protokół z posiedzenia FOMC
Czwartek
Spotkanie ministrów finansów i szefów banków centralnych G20
Decyzja ws. stóp procentowych w Wielkiej Brytanii
Wnioski o zasiłek dla bezrobotnych w USA
Piątek
Wskaźniki inflacyjne z najważniejszych gospodarek

Analiza techniczna

EUR/USD
Dolar, co może dziwić, nie zyskuje na fali niepewności przelewającej się przez rynki finansowe. Inwestorzy wydają się stronić od amerykańskiej waluty w związku z jej problemami a także poniekąd dyskontując pozostawienie QEIII na obecnym poziomie przez dłuższy czas, co będzie musiało zrekompensować straty wynikłe z powodu government shutdown. W dniu wczorajszym para osiągnęła nowe maksima, natomiast piątek upływa niemalże tradycyjnie pod znakiem korekty spadkowej, która doszła do kluczowego wsparcia na 1,3580 i poziom ten póki co, ma potencjał do rozpoczęcia wzrostowego odbicia.

USD/JPY
Jen kontynuuje spadki po tym jak z niepowodzeniem wyszedł z trójkąta symetrycznego górą. Niepowodzenie tej akcji, kosztowało sporo kupujących, co widać po ostatnim osłabieniu. Cena w dniu wczorajszym zdołała przebić dolne ograniczenie trójkąta, będące jednocześnie wsparciem długoterminowych wzrostów. Przełamanie tej linii nie spowodowało póki co mocniejszej wyprzedaży, jednak może to być jedynie wpływ wsparcia przy 96,60, a w momencie jego przebicia posypie się prawdziwa lawina zleceń kupna jena.

USD/PLN
Jeszcze kilka miesięcy temu ciężko było się spodziewać sytuacji, w której złotówka zyskuje w momencie niepewności na rynkach światowych. Z taką sytuacją mamy do czynienia obecnie. Para USDPLN mocno traci i porusza się zgodnie z mocnymi sygnałami analizy technicznej, które jednoznacznie wskazują na umocnienie złotego. Wybronienie 38,2%, przebicie 23,6%, zejście poniżej czerwonej linii wspierającej korektę - to wszystko wskazywało na spadki. Dzisiejsze osłabienie PLN powinno być jedynie rozpatrywane w kategorii korekty, niezmieniającej spadkowego sentymentu do tej pary.

GOLD
Tydzień rozpoczął się mocno spadkowo na złocie, które zepchnęło cenę do wsparcia przy 1275 USD/oz, pokrywającego się z zasięgiem RGR-a wyrysowanego pod oporem na 1420. Po dojściu do tego wsparcia, kruszec znacznie się umocnił, jednak cały czas przebywa poniżej oporu na 1320, który był kluczowy w handlu intraday przez ostatnie 2 tyg. Wybronienie tego miejsca przez podaż da sygnał do kontynuacji spadków, natomiast przełamanie tego wsparcia oddali chwilowo spojrzenie sprzedażowe. Pierwszy mocniejszy atak wykonany na początku amerykańskiej sesji się nie powiódł, potwierdzając siłę tego oporu.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Admiral Markets Polska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Government shutdown wyznacza kierunki