GPW doznała wreszcie oczekiwanej korekty

Przemysław Barankiewicz
opublikowano: 2001-10-15 00:00

GPW doznała wreszcie oczekiwanej korekty

Po piątkowej sesji na GPW inwestorzy mogą sobie zadawać pytanie, czy mieliśmy oto do czynienia z korektą, czy też była to jedynie chwilowa niedyspozycja parkietu. Część obserwatorów uważa, że do dalszych silnych wzrostów konieczne jest nieco większe cofnięcie indeksów, ale niezwykle mocny rodzimy rynek w piątek na to nie pozwolił. Obroty były ponad dwukrotnie niższe niż dzień wcześniej, a głębsze spadki uniemożliwiły papiery TP SA i Pekao.

Największy polski telekom nie przejął się przeceną sektora na giełdach europejskich. Inwestorzy rekompensują w ten sposób straty w wycenie spółki po atakach terrorystycznych na USA. Telekomunikacja pogłębiała wówczas roczne minima, podczas gdy w Europie spółki telekomunikacyjne należały do najlepszych inwestycji.

Inny z telekomów — Netia — to papier dla graczy o mocnych nerwach. Kolejny już dzień kurs poruszał się w szerokim paśmie — tym razem 20-procentowym.

Pekao przejął od BIG BG rolę najlepszego z banków. Kurs spółki stopniowo rośnie od kilku dni, ale bez fajerwerków towarzyszących notowaniom spółek TMT. W dłuższej perspektywie jednak właśnie taki stabilny wzrost ma większą wartość dla akcjonariuszy.

Spadkom przewodził KGHM. Cena akcji spółki ostatnio sporo zyskała i to raczej bez widocznego powodu. Pozycja zarządu, skłóconego ze Skarbem Państwa i związkami zawodowymi, wisi na włosku, a cena miedzi jest nadal niska.

O korekcyjnym charakterze piątkowych spadków świadczy także słabość Prokomu, wcześniejszej lokomotywy w sektorze IT. Przez cały dzień stabilne były za to papiery Computerlandu.

Do przeceny skłaniały graczy także spekulacje o koalicyjnym porozumieniu w sprawie „ubezwłasnowolnienia” RPP. Do zmiany polityki władz monetarnych wcale nie potrzeba nowych zapisów w konstytucji lub ustawy o NBP. Wystarczy, że nowy parlament drastycznie obetnie pensje członkom instytucji.