GPW: Mali ciągle w hossie duzi dostali zadyszki

(Artur Szymański)
opublikowano: 2006-04-05 17:47

W odmiennych nastrojach kończyli środową sesję akcjonariusze największych spółek GPW oraz rynkowych średniaków i drobnicy. Ci pierwsi liczyli straty, drudzy natomiast z zadowoleniem patrzyli na pęczniejące portfele. MIDWIG i WIRR poprawiły szczyty hossy odpowiednio po raz szósty i jedenasty z rzędu!

W odmiennych nastrojach kończyli środową sesję akcjonariusze największych spółek GPW oraz rynkowych średniaków i drobnicy. Ci pierwsi liczyli straty, drudzy natomiast z zadowoleniem patrzyli na pęczniejące portfele. MIDWIG i WIRR poprawiły szczyty hossy odpowiednio po raz szósty i jedenasty z rzędu!

WIG a zwłaszcza WIG20 wypadły blado na tle wskaźników koniunktury giełdowych średniaków. Najstarszy indeks GPW zanotował spadek o 0,25 proc., a wskaźnik blue chipów zniżkował o 0,65 proc. choć na początku dnia inwestorzy próbowali poprawić rekord z 27 lutego. Miłe złego początki. Do szczytu 2955,74 zabrakło raptem 5 pkt. Za zwyżką nie stał duży kapitał, dlatego szansa na poprawienie maksimum hossy była znikoma.

I rzeczywiście, okazało się że poprzeczka zawieszona była za wysoko. Nieudana próba skłoniła graczy do umiarkowanej sprzedaży akcji największych firm. Skutkiem tego reszta dnia stała pod znakiem osuwania WIG20 pod własnym ciężarem. Zamknięcie na poziomie 2899,24 pkt stanowiło w prostej linii kontynuację spadkowej tendencji. Najcięższą kotwicą dla WIG20 były BPH i PKO BP. Z pięciu banków obecnych w portfelu indeksu czołowej dwudziestki przed spadkiem uchronił się tylko BZ WBK, drugi dzień z rzędu rosnący przy dużych obrotach. Wzmożony popyt wywołało uchwalenie dywidendy 6 zł na akcję.

Najsłabszym ogniwem w łańcuchu WIG20 był BPH, który potaniał o 3,3 proc. do 775 zł. Akcjonariusze chłodno odnieśli się do osiągniętego kompromis między MSP a włoskim UniCredito Italiano. Częścią porozumienia jest sprzedaż 260 oddziałów BPH bankowi Pekao SA. BPH ma pozostać odrębnym bankiem z 200 placówkami. Walory Pekao również zakończyły sesję na 1,8-proc. minusie, choć w ciągu dnia zwyżkowały nawet o 3,6 proc. (do 199 zł, czyli rekordowo wysoko).

Niczym natomiast nie przejmują się inwestujący w akcje spółek mniejszej kapitalizacji. MIDWIG zakończył dzień 0,83-proc. wzrostem. Nowy rekord wszech czasów tego indeksu wyznacza poziom 2859,24 pkt. Imponującą serię kontynuował WIRR zyskując nieprzerwanie od 10 marca. Środa była więc osiemnastym kolejnym dniem wzrostu indeksu najmniejszych spółek. W tym czasie WIRR poszybował więc aż o 18,3 proc. Dla porównania WIG20 zyskał tylko 5,1 proc. Tak znaczna dysproporcja powinna niepokoić umiarkowanych inwestorów, jako że euforyczny szał zakupów akcji drobnych spółek zazwyczaj kończy giełdową hossę na wszystkich spółkach, niezależnie od ich kapitalizacji.

Wśród małych spółek wyróżniła się Hygienika z 18,6-proc. wzrostem. Akcje producenta artykułów higieny osobistej cieszą się olbrzymim zainteresowaniem inwestorów od końca marca, kiedy spółka poinformowała o planach zwiększenia kapitału o prawie 3,54 mln zł w drodze emisji akcji z prawem poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy. Od 15 marca notowania Hygieniki poszybowały o 102 proc. do poziomu 10,2 zł, najwyższego od 6 października 2004 r.

Dużym popytem cieszyły się akcje Mostostalu Export po tym jak rynek obiegł komunikat o podpisaniu kontraktu na budowę osiedla mieszkaniowego w Rosji. Prace mają zostać ukończone z końcem 2007 r. Na realizacji inwestycji spółka zarobi 10,7 mln euro, czyli około 42,1 mln zł. Dziś kurs budowlanej spółki skoczył o 9,7 proc., obroty sięgnęły 14,6 mln zł.

Tak drogie akcje Pekaesu nie były nigdy wcześniej. Za jeden walor transportowej spółki inwestorzy płacili 13,5 zł, czyli 8 proc. więcej niż dzień wczesniej. Od końca lutego papiery podrożały o 52,5 proc. We wtorek po sesji OFE ING Nationale Nederalnden poinformowało o zwiększeniu udziału w kapitale firmy z 4,51 proc. do 5,49 proc. Fundusz dyskutuje 1,83 mln akcjami spółki. Na początek kwietnia władze spółki zapowiadały publikację strategii rozwoju.

Tylko 40 groszy zabrakło do kursowi Artmana do wyrównania historycznego rekordu 24,4 zł ustanowionego w pierwszych tygodniach giełdowej kariery odzieżowej spółki, czyli w lipcu 2004 r. Środa była już piątym kolejnym dniem wzrostu notowań Artmana. W tym czasie inwestorzy wzbogacili się o 20,6 proc. Wyobraźnię inwestorów pobudzają plany wzrostu rentowności netto. W tym roku ma się ona zwiększyć do 3,0 proc. z 2,2 proc. z roku ubiegłego. W perspektywie kilku lat rentowność ma się zwiększyć do około 8-9 proc.

Od ustanowionego 14 marca lokalnego dołka 89,5 zł, kurs Computerlandu odbił już o 19 proc. Zwyżkę uzasadniają informacje o charakterze fundamentalnym oraz szereg pochlebnych rekomendacji maklerskich, jakich spółka doczekała się w drugiej połowie marca. Najnowszą rekomendację „akumuluj” wydał CDM Pekao z ceną docelową 127 zł. W środę za akcję płacono 106,5 zł. Spółka poinformowała ponadto o podpisaniu umowy z Bankiem Pocztowym na wdrożenie oprogramowania do budżetowania i kontroli kosztów. Nie podano wartości zlecenia. AS

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót